Dinozaury, jaszczurki, pustynie, mokradła i… …twarde lądowanie



  1. Wspomnienia z trasy
  2. Nasza perspektywa
  3. Parking
  4. Mapa
  5. Cywilizacja

Wspomnienia z trasy

Rezerwat Gagaty Sołtykowskie poznaliśmy zupełnie przypadkiem. Drewniana tabliczka na skraju lasy przyciągnęła naszą uwagę gdy jechaliśmy samochodem. Chwilę później już szukaliśmy w internecie, czy są tu szlaki do przejścia. Zmęczeni całym dniem postanowiliśmy mimo wszystko spędzić wieczór na nieplanowanym spacerze. I było warto!

To był spacer po śladach pradawnych gadów, między niskimi iglakami, pomarańczowym piaskiem i rozlewiskami pełnymi żab. Niepozorna tabliczka przy drodze okazała się bramą do niezwykle ciekawego miejsca. Miejsca, które kiedyś było kopalnią gliny, a obecnie rezerwatem przyrody.

Parking i wejście

Zostawiamy auto przy tablicach informacyjnych i ruszamy szeroką, szutrową drogą wzdłuż linii wysokiego napięcia. Jest cicho, pochmurno i duszno.

Stół piknikowy

Skręcamy przy tabliczce wskazującej na rezerwat. Żwirowa droga skrzypi pod stopami. Mijamy samotny stół piknikowy i zanurzamy się w przyrodę.

gagaty sołtykowskie stół

Kładka

Kładka prowadziła nas nad wodą o mleczno-żółtym kolorze.

gagaty sołtykowskie mostek

Niestety przeszkodziliśmy w odpoczynku jaszczurkom, które rozpierzchły się i schowały między deskami kładki.

gagaty sołtykowskie brązowa woda

Motyle siadały na kwiatach, staliśmy bez ruchu żeby ich nie przepłoszyć.

Po zejściu z kładki obserwujemy wodę jeszcze przez kilka minut. W oddali za powalonymi pniami drzew dostrzegamy bobra. Nie wiemy czy nas obserwuje, czujnie nasłuchuje czy może odpoczywa.

gagaty sołtykowskie kłoda

Niski las

Potem schodzimy na piaszczystą drogę wśród niskiego iglastego lasu.

gagaty sołtykowskie ścieżka w lesie

Kładka II

Docieramy do kolejnej kładki. Znowu płoszymy jaszczurki wygrzewające się na deskach.

gagaty sołtykowskie kładka

Woda tutaj jest bardziej przejrzysta, widać typową roślinność wodną.

gagaty sołtykowskie rozlewisko odbicie drzew

Do naszych uszu dobiega rechot żab, rozglądamy się, po chwili udaje nam się znaleźć jedną z nich.

gagaty sołtykowskie rozlewisko żaba

Punkt widokowy

Z punktu widokowego obserwujemy jak kolejna żaba skacze do pomarańczowo zabarwionej wody.

gagaty sołtykowskie rozlewisko kolor wody

Rozlewisko okazuje się większe niż nam się wydawało. Chcemy podejść bliżej ale teren okazuje się niebezpiecznie grząski.

gagaty sołtykowskie kwiat

Ślady dinozaurów

Docieramy do zadaszonej wiaty, która jest w pełni ogrodzona i osłania przed turystami ślady dinozaurów.

gagaty sołtykowskie wiata ze śladami dinozaura

Tablica informacyjna dokładnie opisuje jakich odcisków w skałach należy szukać. Nam jednak nie bardzo idzie rozpoznawanie kształtów w mocno wyżłobionej skale.

Miejsce ma swój klimat – pustynne kolory, niskie sosny, do tego niski murek ułożony z kamieni, delikatnie pofałdowany i nieco popękany teren.

gagaty sołtykowskie kamienie

Rozlewisko

Wąska ścieżka prowadzi nas dalej przez niski, rzadki las. Żółty piasek pod stopami kontrastuje z kolorem drzew.

gagaty sołtykowskie rozlewisko piasek

Docieramy do kolejnego rozlewiska, żaby skaczą do wody, ważki przelatują nisko, a z boku dostrzegamy małe torfowisko.

gagaty sołtykowskie rozlewisko między drzewami

Przystajemy – to jedno z tych miejsc, gdzie trzeba po prostu postać i popatrzeć.

gagaty sołtykowskie rozlewisko woda

Skarpa i punkt widokowy

Podchodzimy pod górę. Jest niesamowicie duszno i zdecydowanie za ciepło.

gagaty sołtykowskie skarpa

Na szczycie skarpy otwiera się piękny widok na rozlewisko – pomarańczowa woda, zieleń, przestrzeń.

gagaty sołtykowskie rozlewisko las

Stoimy, myślimy, patrzymy. Jedno z najładniejszych miejsc na trasie. Nawet panujący upał nie psuje nam humoru.

gagaty sołtykowskie zbocze

Upadek

Wracajmy przez niski lasek, schodzimy w dół po ścieżce pełnej drobnych kamieni. Patrzę kątem oka na rozlewisko, które wyłania się wśród drzew.

gagaty sołtykowskie rozlewisko

Zastanawiam się czy nie zrobić zdjęcia. Rezygnuję, idę dalej aż tu nagle czuję, że lecę. Chwytam rękami powietrze, bezskutecznie. Widzę jak moje ręce lądują na kamienistej drodze, czuję ostry ból w kolanie i lekki szok. A przecież szłam zrobić zdjęcie!

Dobiega mnie głos męża „Czy wszystko w porządku?”. Szczerze? Nie wiem. Siadam nieco otępiała, zaczyna się szukanie płynu do dezynfekcji, chusteczek, wycieranie i otrzepywanie z piasku. Mam drobne ranki na dłoni, zdartą skórę na prawej ręce i intensywnie krwawiące lewe kolano. Opatrunek w spray’u załatwia sprawę.

Chwytam się pomocnej dłoni i dzielnie wstaję, nie bardzo cokolwiek czując w ciele. Idziemy dalej lekko żartując. Chyba jestem w szoku.

gagaty sołtykowskie drzewa

Ścieżka prowadzi dalej przez niezwykłą przestrzeń – piasek, karłowate iglaki, żółcie, brązy, zielenie.

Pusto, cicho, pięknie. Powoli zaczynam odczuwać dyskomfort w kolanie.

Małe rozlewisko

Mijamy koleiny wypełnione wodą i dostrzegamy mini rozlewisko wśród drzew.

gagaty sołtykowskie koleiny

Czuję zmęczenie i obolałe ręce, ale miejsce wynagradza wszystko.

gagaty sołtykowskie jezioro

Ślady dinozaurów II

Mijamy kolejne jaszczurki wygrzewające się na nagrzanych kamieniach.

gagaty sołtykowskie jaszczurka

Docieramy do kolejnego znaczącego miejsca. Tabliczka informuje, że możemy tutaj dostrzec kamień z odciskiem dinozaura.

gagaty sołtykowskie tablica informacyjna

Kamieni jest tu sporo a tabliczka nie precyzuje który z nich to ten właściwy. Oglądamy uważnie każdy z nich, próbujemy coś zobaczyć, ale nie jesteśmy pewni, co jest czym.

Powrót

Robimy małą pętlę – wychodzimy przy pierwszej kładce i wracamy tą samą drogą.

gagaty sołtykowskie las

Robi się chłodniej i ciemniej. W powietrzu czuć już wieczór. Czas wracać do domu. Zaczynam martwić się kolanem, idę z nadzieją, że nie skończy się na długotrwałej kontuzji, która wyłączy mnie z pieszych wycieczek.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • brak tłumów – cisza i samotność na trasie
  • różnorodność sensoryczna – jaszczurki, żaby, kolory wody i terenu
  • kładki i punkty widokowe
  • edukacyjne tabliczki o śladach dinozaurów
  • ciekawy klimat – miejsce zupełnie inne niż typowy las

Co męczy

  • upał i duchota
  • trudno rozpoznawalne ślady dinozaurów – poczucie niepewności
  • nierówny teren, łatwo się potknąć (i przewrócić…)
  • momentami trudno uchwycić, czy jesteśmy na właściwej ścieżce
  • niewidoczne oznaczenia przy odnogach – łatwo zejść z trasy

Spacer czy wyzwanie?

To pewnie byłby spacer, gdyby nie fakt, że udało mi się tutaj zaliczyć efektowny upadek.

Trasa jest krótka (ok 3 km), ale nie taka łatwa techniczne, przez osuwające się kamienie, nierówne podłoże i niezbyt jasne oznaczenia w dalszej części pętli, początek jest dosyć banalny.

Momentami przypomina torfowiska, momentami pustynię, a wszystko to w miniaturowym, świętokrzyskim wydaniu.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Zdecydowanie tak – ale z bandażem w plecaku na wszelki wypadek 😉 Chcielibyśmy wrócić tu rano, może nawet po deszczu, żeby zobaczyć, jak zmienia się kolor wody i jak ożywa torfowisko. Ścieżka Gagaty Sołtykowskie to zaskakujące miejsce – spokojne, inne, nieco zapomniane. Idealne, jeśli szukasz przyrody z nutą prehistorii.


Parking

  • Parking leśny – bezpłatny. Duży na kilkanaście samochodów. Należy z drogi numer 42 skręcić w las (miejsce jest oznaczone tablicami informacyjnymi) i po około 500m będzie wjazd na parking. 

Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Poruszamy się zgodnie z oznaczeniami idąc prosto w las – Z drogi leśnej skręcamy w lewo zgodnie z strzałkami – Dochodzimy do znaku który wskazuje dwie odnogi ścieżki zarówno w prawo i w lewo a my skręcamy w lewo (można też pójść w prawo – oba szlaki pozwalają na zrobienie tej samej pętli) – Przechodzimy przez dwie drewniane kładki – Mijamy wiatę a w niej skamieniałe ślady dinozaurów – Dalej kierujemy się wzdłuż wykopaliska (ścieżka od tego miejsca jest słabo oznakowana)  – Wchodzimy na skarpę i poruszamy się wzdłuż jej brzegu – Zgodnie z znakiem skręcamy w prawo do kolejnej tablicy informacyjnej – Wracamy do skrzyżowania i skręcamy w prawo – Wracamy do rozstaju dróg – Kierujemy się tą samą drogą którą przyszliśmy – Parking


Cywilizacja

  • Parking – dostępne są stoły i ławeczki oraz wiata turystyczna. Wyodrębniono również miejsce na ognisko. Na obu końcach parkingu znajdują się śmietniki.
  • Dwie kładki przez mokradła – z podjazdem do wózków.
  • Tablice informacyjne w rezerwacie.
  • Zadaszona wiata pod którą można podziwiać odciski stóp dinozaurów. 

Dodaj komentarz