wzgórza nie znaleźliśmy, za to był las, mostki na rzece i staw
Wspomnienia z trasy
Jest nieco chłodne sierpniowe popołudnie. Chmury zbierają się ciężko nad lasem, a powietrze pachnie wilgocią i żywicą. To nasz drugi spacer tego dnia – po Imieltym Ługu wybieramy rezerwat „Porytowe Wzgórze”. Szukamy chwili ciszy, ale to miejsce niesie w sobie przede wszystkim pamięć – zarówno przyrodniczą, jak i historyczną.
Początek
Spacer rozpoczynamy z parkingu. Tablice informacyjne przypominają, że rezerwat chroni m.in. głuszca i żubra, a jednocześnie upamiętnia największą na ziemiach polskich bitwę partyzancką. Powstał w 1984 roku.
Ciężkie, stalowe chmury wiszą nad nami, wiatr szumi w koronach drzew, a na mapce wyraźnie zaznaczona jest ścieżka, którą zaraz wyruszymy.
Tabliczka – bitwa nad Branwią
Czytamy, że w czerwcu 1944 roku walczyło tu 3 tysiące polskich partyzantów przeciwko 30 tysiącom niemieckich żołnierzy. Idziemy asfaltową drogą, a zielony las otacza nas z obu stron. Mijamy maleńką kapliczkę – stację drogi krzyżowej.


Kawałek dalej znajdujemy tabliczki, które opisują losy partyzantów z oddziału „Ojca Jana”. Zatrzymujemy się przy pomniku poświęconym ich pamięci, a zaraz za nim oglądamy cmentarz wojskowy.



Cisza, deszczowe krople spadające z liści i zimny wiatr budują nastrój zadumy. Gdy zaczyna padać deszcz, wydaje się, jakby sama natura opłakiwała tę historię.


Zniszczony most
Wchodzimy w las, szybko docieramy do mostku. Tabliczka ostrzega, że trasa jest zamknięta – konstrukcja rozpada się i nie pozwala zrobić pętli. Mżawka wisi w powietrzu, krople cicho stukają o kaptur. Zamiast iść mostkiem w lew, skręcamy w prawo na inny mostek.


Tabliczka – Bóbr europejski
Dowiadujemy się, że bobry to „naturalni hydrolodzy” – nie zasypiają w zimie, pozostają pod lodem. W 1994 roku przywieziono tu 7 osobników, które szybko się zadomowiły. Ślady ich pracy widać na drzewach.


Mostek przed nami prowadzi nad brunatną rzeką, otoczoną soczystą zielenią. Na brzegach – paprocie i omszałe pnie, pachnące wilgocią.


Przez chwilę idziemy w rytmie stukotu butów po mokrych deskach. Tuż za mostkiem kolejne drzewa podgryzione przez bobry i następna kładka.


Tabliczka – rezerwat Lasy Janowskie
Rezerwat kryje ponad 500 gatunków roślin, w tym storczyka plamistego i czosnek niedźwiedzi. Po lewej migocą żółte kwiaty, po prawej znajduje się grób dowódcy partyzanckiego oddziału.


W pniu drzewa ktoś umieścił kapliczkę. Przystajemy ją obejrzeć.

Kolejna kładka pod stopami jest solidna, drewno wydaje głuche dźwięki, a komary kąsają nieustannie.
Tabliczka – tropy zwierząt
Kolejna plansza pokazuje tropy jelenia, wilka, sarny i dzika. Kładka prowadzi przez gęsty, ciemniejszy las. Deszcz ustaje, a w oddali po lewej stronie majaczy stary most kolejowy. Drewniany mostek znów skrzypi pod naszymi butami.

Tabliczka – leśna kolej wąskotorowa
Czytamy o kolei budowanej jeszcze podczas II wojny światowej dla gospodarki leśnej. Tory rozebrano w 1988 roku.

Przed nami szeroki most. Deski szare, spękane, pachną wilgocią. Wokół żółte kwiaty o intensywnym zapachu, owady bzyczą w rozgrzanym powietrzu.


Rzeka poniżej spływa mętną wodą. Za mostem wąska droga tonie w zieleni.

Tabliczka – jodła
Dowiadujemy się, że jodła może osiągać nawet 30 metrów. Idziemy przez las, w którym czuć świeży zapach igliwia.

Ścieżka prowadzi na zniszczoną asfaltową drogę – wygodną do marszu. Po bokach jarzębina i mech, w lesie pojawiają się kolejne, bezimienne groby partyzanckie.

Tabliczka – ptaki w lesie
Żuraw, drozd, głuszec – to tylko niektóre z gatunków, które tu występują. Pośród ciszy nagle słychać trzask złamanej gałązki. Idziemy dalej rozglądając się po koronach drzew. Jedno z nich, pokryte mchem, jest pomnikiem przyrody. Niestety jedna potężna gałąź leży już obok złamana, ukazując pomarańczowe wnętrze majestatycznego drzewa.

Tabliczka – pomniki przyrody
Czytamy, że w Lasach Janowskich jest ich aż 58! Zaskakuje nas ta liczba.
Mijamy kolejne monumentalne drzewo, skręcamy w boczną drogę, a przed nami widać mostek – ten sam, który na początku okazał się zamknięty. Zieleń wokół niego jest intensywna, soczysta, aż świeci w pochmurnym świetle. Wiatr szarpie koronami.

Nie da się zrobić pętli, więc decydujemy się odbić żółtym szlakiem, prowadzącym do stawów.
Droga przez las
Żółty szlak prowadzi nas szutrowo-asfaltową drogą. Po lesie przemyka wiewiórka, a na poboczu wyrastają wielkie mrowiska. Paprocie i wrzosy rozciągają się w zielonym dywanie.

Mijamy sztuczny kanał otoczony kwiatami polnymi. Po prawej przebija żółć kwiatów rosnących przy rzece. Stare drzewa mają pofalowaną korę, miejscami obrośniętą mchem.


Droga jest długa i monotonna, stukot kroków miesza się z szumem ptaków i skrzypieniem żwiru. Mamy poczucie, że pomimo szybkich kroków droga nam wcale nie ubywa.

Partyzancki kamień pamięci
Odbijamy w piaszczystą drogę. Pojawiają się wydmowe struktury, a między drzewami dostrzegamy partyzancki kamień pamięci.

Las cichnie, a naszą uwagę przyciąga tafla wody połyskująca między pniami. Idziemy ku niej – i docieramy do stawu. Woda lekko faluje, odbijając pochmurne niebo.

Przystajemy popatrzeć na wodę, działa na nas bardzo relaksująco.


Punkt obserwacyjny
Ścieżka prowadzi po piasku jasnym jak plaża. Żartujemy, że nie zabraliśmy żadnych plażowych akcesoriów.

Wysoka roślinność szumi na wietrze, a w oddali widzimy drewnianą platformę widokową. Z góry rozciąga się widok na stawy – podzielone groblami, otoczone żółtymi kwiatami.

Na jednym woda ciemna i niespokojna, na innym gładka i jasna. Wietrzne powietrze niesie zapach wilgoci i traw. Stajemy w ciszy, chłonąc krajobraz.

Powrót
Wracamy tą samą drogą, las powoli pogrąża się w szarości nadciągających chmur. Wiatr się wzmaga, robi się coraz chłodniej. Porytowe Wzgórze żegna nas połączeniem historii i natury – miejscem, gdzie las opowiada zarówno o życiu, jak i o pamięci.
Nasza perspektywa
Co cieszy
- leśne pomniki i tablice edukacyjne, które nadają spacerowi głębszy wymiar,
- zmieniające się krajobrazy – od lasów iglastych po torfowiska i stawy,
- dźwięki – szum wiatru, kapanie deszczu, trzask łamanych gałęzi, ptaki
- możliwość refleksji i wyciszenia w miejscach pamięci,
- kładki i mostki, które urozmaicają trasę.
Co męczy
- zamknięty mostek i brak możliwości przejścia pełnej pętli,
- monotonia długich, prostych odcinków asfaltowych, które są już poza ścieżką przyrodniczą
- komary i wilgotne powietrze,
- ciężar historyczny, który może przytłaczać, jeśli ktoś szuka lekkiego spaceru bez zadumy.
Spacer czy wyzwanie?
To zdecydowanie spacer – ścieżka jest wygodna, częściowo asfaltowa i poprowadzona mostkami. Choć miejscami monotonna i długa, nie wymaga dużego wysiłku. Jedyną trudnością mogą być komary, deszczowa pogoda i niedostępny mostek, który uniemożliwia zrobienie pętli. Sama ścieżka przyrodnicza jest krótka, ma tylko 2 km i jest bardzo malownicza, gdyby nie fakt, że chcieliśmy zobaczyć stawy to pewnie nie wydłużalibyśmy tak tego spaceru.
Czy chcielibyśmy wrócić?
Tak – choć to miejsce trudne emocjonalnie, Porytowe Wzgórze jest warte odwiedzenia. Łączy las i jego naturalne piękno z historią, która nadaje spacerowi wyjątkowy charakter. Chętnie wrócimy tu w słoneczny dzień, by jeszcze raz spojrzeć ze spokojem na stawy z punktu widokowego i przejść całą trasę, kiedy mostek zostanie odnowiony.
Parking
- Parking – bezpłatny. Ogromny parking dla samochodów osobowych i autobusów.
Mapa

Trasa: Parking – Z parkingu kierujemy się asfaltową drogą do pomnika walk pod Porytowym Wzgórzem – Bezpośrednio za pomnikiem znajduje się dalszy etap ścieżki edukacyjnej – Po dojściu do skrzyżowania skręcamy w prawo i przechodzimy przez kolejne mostki – Dochodzimy do dawnego mostu kolejowego i przechodzimy przez niego – Po dojściu do drogi asfaltowej skręcamy w lewo. Na tym odcinku znajdują się dwa drzew będące pomnikami przyrody które warto zobaczyć – Dochodzimy do skrzyżowania na którym ścieżka dydaktyczna skręca w lewo i zawracamy do miejsca w którym weszliśmy na drogę asfaltową – Idziemy dalej prosto drogą asfaltową przez około 2,6km, kierując się oznaczeniami szlaku żółtego – Dalej idąc szlakiem żółtym skręcamy w lewo w las – Schodzimy w dół i skręcamy w prawo gdy dojdziemy do stawu – Dochodzimy do punktu widokowego nad stawami – Wracamy tą samą drogą aż do parkingu – Parking
Cywilizacja
- Uwaga! Na całej trasie brakuje stolików i ławeczek.
- Parking – znajdują się na nim wyłącznie tablice informacyjne.
- Pomnik – tablice informacyjne, cmentarz.
- Mostki – drewniane kładki z poręczami nad rzeczką.
- Most dawnej koleji.
- Szlak żółty – droga asfaltowa.
- Punk widokowy nad jeziorem – drewniana altana na podwyższeniu.








Dodaj komentarz