Dwa dni, te same miejsca, dwie zupełnie różne zimy.



  1. Wspomnienia z trasy
  2. Nasza perspektywa
  3. Parking
  4. Mapa
  5. Cywilizacja
  6. Linki
  7. Podobne miejsca

Wspomnienia z trasy

Zimą lubimy wracać w te same miejsca. Nie po to, żeby je zaliczyć, ale żeby zobaczyć, jak bardzo potrafią się zmienić, gdy zmienia się światło, temperatura i cisza dookoła.
Zwierzyniec zimą daje nam dokładnie to, czego szukamy: lasy i stawy, które pozwalają zwolnić.

Ten wpis to zapis dwóch zimowych spacerów, jednego świątecznego i drugiego styczniowego, mroźnego i śnieżnego. Te same miejsca, łącznie sześć przystanków, dwa zupełnie różne nastroje. Bo zimowy Zwierzyniec nie ma jednego oblicza.


Bukowa Góra

(25 grudnia)

Na Bukowej Górze zima była tego dnia łagodna. Około –5°C, bez wiatru i bez opadów. Cienka warstwa śniegu tylko miejscami przykrywała ziemię, a spod niej wystawały suche liście, które chrupały pod butami. Słońce świeciło nisko, ale wyraźnie, rozjaśniając zimowy las.

Ruszyliśmy znad Stawów Echo i wracaliśmy tą samą drogą. Lubimy tę trasę właśnie za powtarzalność, pozwala iść bez napięcia, bez sprawdzania zegarka. Schody prowadzące na górę jak zawsze były rozgrzewającym wysiłkiem i treningiem dla stawów.

Na punkcie widokowym przywitał nas czysty błękit nieba i znajome, rozłożyste drzewo, pod którym zawsze chce się na chwilę zatrzymać. Widok nie był spektakularny, i właśnie dlatego był tak dobry. Spokojny, jasny, znajomy.


Piaseczna Góra

(25 grudnia)

Z Bukowej Góry zeszliśmy bez pośpiechu. Ten dzień nie domagał się kolejnych atrakcji, raczej ciągłości spaceru. Dlatego naturalnym kolejnym krokiem była Piaseczna Góra.

To niewysoka górka, bez długiego podejścia i bez ambicji „zdobywania”. Z polany rozciąga się niewielki widok na Zwierzyniec, kameralny, bardziej do zerknięcia niż do podziwiania. Łączka na górze aż prosi się o chwilę odpoczynku: żeby zwolnić, stanąć, popatrzeć przed siebie.

Las dookoła był ciemny i spokojny, z cienką warstwą śniegu przy ścieżkach. Piaseczna Góra nie próbuje konkurować z większymi punktami widokowymi. Jest raczej miejscem po drodze, idealnym na krótką przerwę w spacerze, bez presji i bez oczekiwań, za to z wygodną ławeczką do odpoczynku.


Stawy Echo

(25 grudnia)

Po krótkim odpoczynku wróciliśmy na Stawy Echo. Tego dnia były w stanie przejściowym, ani jesienne, ani jeszcze w pełni zimowe. Woda była lekko zamarznięta, a cienka warstwa lodu tworzyła szklistą, lustrzaną taflę, w której odbijało się błękitne niebo.

Przy brzegu piasek był oprószony cieniutką warstwą śniegiem, delikatnym, kruchym, podkreślającym fakturę piasku.

Trzciny stały nieruchomo, a krajobraz był cichy i prosty. Wystarczyło patrzeć i spokojnie oddychać. Trasa spacerowa wzdłuż wydm nie była zbyt uczęszczana, mogliśmy się nacieszyć się urokiem tego miejsca. Nie musieliśmy stać w kolejkach do popularnych punktów widokowych.


Wieża widokowa na Białej Górze

(25 grudnia)

Po ciszy nad wodą potrzebowaliśmy przestrzeni. Las ustąpił miejsca polanie, a krajobraz znów się zmienił. Biała Góra i jej wieża widokowa są naszym ulubionym miejscem na szybką sesję zdjęciową.

Tym razem koników polskich nie było. Polana była spokojna, niemal pusta. Ścieżka między drewnianymi ogrodzeniami prowadziła powoli w stronę wieży, a światło było już niższe, cieplejsze.

Jak zawsze zatrzymaliśmy się wzrokiem przy naszym ulubionym drzewie, samotnym, stojącym na polanie. Nawet bez zwierząt, nawet zimą, to miejsce wciąż działa tak samo kojąco.


zamarznięte Stawy Echo

(4 stycznia)

Stawy Echo były całkowicie zamarznięte, temperatura –10°C i gruba warstwą śniegu sprawiała, że tafla stawu zupełnie zniknęła. Niebo było intensywnie niebieskie.

Ludzie spacerowali po stawach, jak po ogromnej zimowej polanie, ślizgali się, wydeptywali napisy na śniegu. Krajobraz był surowy, ale jasny, w pełni zimowa atmosfera.


ośnieżona wieża widokowa na Białej Górze

(4 stycznia)

Na Białej Górze zimę było czuć najbardziej. Wiatr przy wieży widokowej był ostry, a chłód szybko przypominał, że to nie jest dzień na długie postoje. Polana była przykryta śniegiem, a kolory ograniczały się do bieli, błękitu i ciemnej linii lasu.

To było doświadczenie zupełnie inne niż grudniowe, krótsze i intensywniejsze. Zamiast kontemplacji, był ruch. Zamiast stania, szybki spacer i powrót.


ten sam Zwierzyniec, dwie zimy

Ten wpis nie jest przewodnikiem ani listą „co zobaczyć zimą w Zwierzyńcu”.
To raczej zapis powrotów. Bardziej rozbudowane opisy każdego z tych miejsc są podlinkowane na dole artykułu.

Te same miejsca potrafią być zupełnie inne: raz miękkie, jasne i ciche, innym razem mroźne, wietrzne i bezkompromisowe. Bukowa Góra, Piaseczna Góra, Stawy Echo i Biała Góra nie zmieniły się naprawdę. Zmieniła się pora roku, światło i nasze tempo.

I chyba właśnie dlatego tak lubimy zimowy Zwierzyniec, bo pozwala wracać bez presji, chodzić bez celu, zobaczyć, że piękno nie zawsze musi być spektakularne.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • różnice w krajobrazie między 25 grudnia a 4 stycznia
  • nasze ulubione drzewo, do którego zawsze wracamy
  • intensywnie błękitne, zimowe niebo

Co męczy

  • silny wiatr przy wieży widokowej na Białej Górze

Spacer czy wyzwanie?

Zdecydowanie spacer. Zarówno grudniowa, jak i styczniowa wersja Zwierzyńca nie były o dystansie, przewyższeniach ani „zdobywaniu”. To były trasy do bycia w ruchu, do regulowania tempa, do sprawdzania, jak ciało reaguje na zimno, śnieg i wiatr.

W grudniu, miękko, spokojnie, niemal medytacyjnie. W styczni, krócej, intensywniej, bardziej męcząco, ale wciąż bez presji.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak. I to wielokrotnie. Bo Zwierzyniec jest jednym z tych miejsc, które najlepiej ogląda się w powrotach. Zimą łagodną i zimą ostrą. W słońcu i na wietrze. W ciszy i w obecności innych ludzi. Te same ścieżki za każdym razem uczą nas czegoś innego, o miejscu, ale też o nas samych.


Parking

  • Parking przy stawie „Echo” – w okresie od listopada do końca marca parking jest bezpłatny. Parking jest dosyć duży, ale jest to dosyć popularne miejsce i w słoneczne weekendy potrafi się szybko zapełnić.
  • Parking pod Białą Górą – bezpłatny. Nieduży parking który w dobrą pogodę w weekendy bardzo szybko się zapełnia. Trasa się dosyć krótka i panuje duża rotacja samochodów. Nawierzchnia jest ubita i twarda – nadaje się do parkowania po deszczach.

Mapa

Bukowa Góra

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Udajemy się w stronę wejścia do parkingu i idziemy w prawo drogą asfaltową około 100m – Po dojściu do przejścia dla pieszych skręcamy w lewo i kierujemy się szlakiem żółtym – Po dojściu do pomnika poległych leśników skręcamy w lewo – Idziemy cały czas prosto aż do punktu widokowego – Bukowa góra – Wracamy tą samą drogą do pomnika poległych leśników – Skręcamy w lewo i idziemy cały czas prostą aż do punktu widokowego – Piaseczna góra – Wracamy do pomnika poległych leśników i idziemy prosto – Parking

Biała Góra

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Z parkingu kierujemy się na widoczną na wzgórzu wieżę widokową – Wieża widokowa – Wracamy tą samą drogą – Parking


Cywilizacja

Bukowa Góra

  • Parking – dostępne są ławeczki i śmietniki. Przy wejściu na parking znajduje się płatna toaleta (można płacić kartą).
  • Punkty widokowe – na każdym z punktów widokowych znajdują się ławeczki i stoły. Dodatkowo na Bukowej Górze znajdują się śmietniki oraz wiata turystyczna.

Biała Góra

  • Barierki wzdłuż całej drogi
  • Tablice dydaktyczne
  • Stoły piknikowe pod wieżą

Linki


Podobne miejsca

Dodaj komentarz