ścieżka przyrodnicza „Śladem czarownic, pogańskich kultów i powstańczych kryjówek”



  1. Wspomnienia z trasy
  2. Nasza perspektywa
  3. Parking
  4. Mapa
  5. Cywilizacja
  6. Linki
  7. Podobne miejsca

Wspomnienia z trasy

Pierwsza sobota stycznia. Spadł śnieg, a parking pod Świętym Krzyżem od rana tętnił życiem. Ludzie, dzieci z sankami, rozmowy, śmiechy, zimowy weekend w pełni. Święty Krzyż jest popularny nie tylko dlatego, że należy do Korony Gór Świętokrzyskich. To jedno z tych miejsc, które przyciąga o każdej porze roku.

Dla nas to jednak przede wszystkim przestrzeń, do której wracamy po spokój. Bywamy tu często i niemal za każdym razem wybieramy tę samą strategię: ścieżkę przyrodniczą zamiast głównej trasy ze stacjami Drogi Krzyżowej. Wystarczy kilka kroków w bok, by gwar został za plecami.

Tego dnia śniegu było naprawdę dużo. Między ciężkimi, szarymi chmurami co jakiś czas przebijało się błękitne niebo, na krótko, ale za to intensywnie.


Początek ścieżki przyrodniczej

Przed kasą biletową skręcamy w lewo. Pierwsza tabliczka wyjaśnia, czym jest park narodowy i dlaczego te tereny są objęte szczególną ochroną. To moment, w którym hałas wyraźnie cichnie.

Pod śniegiem znika kładka, pod którą wiosną płynie woda. Drzewa są grubo oszronione, a ścieżka przykryta równą, białą kołderką, kamienie pod nogami całkowicie niewidoczne. Idzie się miękko i spokojnie.


Tabliczka skałki Massalskiego

Przy kolejnej tabliczce czytamy o Skałkach Massalskiego. To wychodnie skalne zbudowane ze starych skał osadowych, tutejsze piaskowce mają ponad 500 milionów lat. Zimą niewiele z nich widać, bo niemal wszystko przykrywa śnieg, ale sama świadomość wieku tych formacji robi wrażenie.

Idziemy pod górę. Słońce wychodzi zza chmur, a śnieg zaczyna skrzypieć pod butami, ten charakterystyczny, suchy zimowy dźwięk przyjemnie nas nastraja.


Tabliczka mogiła nad skałką

Kolejna tabliczka przypomina, że na terenie parku i w jego okolicach znajduje się aż 128 miejsc pamięci narodowej. Jednym z nich jest zbiorowa mogiła, miejsce spoczynku około 200 mieszkańców rozstrzelanych wiosną 1943 roku. Mogiła przykryta śniegiem wygląda niezwykle spokojnie, niemal stapia się z lasem.

Idziemy dalej pod górę. Ośnieżone choinki, coraz wyższe drzewa, coraz głośniejszy śpiew ptaków. Na śniegu pojawiają się ślady zwierząt. Przystajemy by się im przypatrzeć.


Tabliczka sukcesja pierwotna

Tabliczka o sukcesji pierwotnej tłumaczy, jak życie zasiedla tereny, na których wcześniej go nie było, skały, wydmy, gołoborza. Czytamy, że las wkroczył tu około 8–10 tysięcy lat temu, ale gołoborze wciąż pozostaje niemal nagie, bo ten proces jest bardzo powolny.

Obok stoją wysokie ławeczki, ustawione tak, że przejście między nimi jest wąskie. Śniegu jest dużo, słońce chowa się za chmurami. Na dole prawie nie wieje, wyżej widać, jak poruszają się korony drzew.

Tabliczka martwe drewno

Kolejna tabliczka dotyczy jednego z naszych ulubionych tematów na leśnych ścieżkach. Czytamy o tym, jak bardzo martwe drewno jest potrzebne do rozwoju życia.

Zaczyna lekko padać śnieg. Szlak nieco się wypłaszcza, po czym znów pnie się w górę.


Tabliczka wał kultowy

Skręcamy w prawo, potem jeszcze raz ostro pod górę. Wąska ścieżka, iglaste drzewa, z których wiatr strąca śnieg prosto na nasze kaptury. Przy tabliczce o wale kultowym dowiadujemy się o kamiennym wale otaczającym Łysą Górę. Nie ma zgody co do jego funkcji, być może obronnej lub religijnej. Benedyktyńskie zapiski z XVI wieku wspominają, że góra była poświęcona trzem bóstwom.

Ścieżka łączy się ze szlakiem pielgrzymkowym. Ławeczki ustawione są w kręgu, nadają charakterystycznego klimatu temu miejscu. Docierają do nas rozmowy i śmiechy, tak bardzo kontrastują z ciszą jaką mieliśmy chwilę temu, ewidentnie znów jesteśmy wśród ludzi.

Mijamy stację Drogi Krzyżowej, kopiec Czartoryskiego i kapliczkę z figurą Matki Boskiej.


Cmentarz – miejsce pamięci

Przy oznaczeniach szlaków skręcamy w prawo i schodzimy niżej. Ścieżka jest mocno ośnieżona, ale widać ślady butów.

Docieramy do cmentarza jeńców radzieckich z czasów II wojny światowej. Pomnik jest przysypany śniegiem.

Drewniana tabliczka jest niestety pusta, nie możemy przeczytać więcej o historii tego miejsca, jesteśmy nieco rozczarowani. Tu kończy się ścieżka przyrodnicza. Wracamy tą samą drogą.


Święty Krzyż

Za kopcem Czartoryskiego wychodzimy na otwarty teren, wiatr wieje mocno, słońce świeci nam w oczy, spod chmur wychodzi błękitne niebo.

Mijamy kolejne stacje Drogi Krzyżowej. Na drodze pojawia się coraz więcej turystów. Święty Krzyż powiększa się w naszych oczach z każdym krokiem. Mijamy krzyże złożone przez pielgrzymów, a dalej po drugiej stronie znajdują się zadaszone stoły piknikowe. Pomimo zimna sporo turystów zdecydowało się tam odpocząć. Podchodzimy ostrożnie pod górę.

Wchodzimy przez bramę na szczyt. Wieje, a słońce świeci nam w oczy. Bazylika wygląda dostojnie i majestatycznie, pięknie odcina się od zimowego błękitnego nieba.

Przystajemy na górce by spojrzeć na panoramę. Jest sporo ludzi, niektórzy ciągną sanki, słychać śmiech dzieci, rozmowy, jedni spacerują i podziwiają miejsce, inni odpoczywają na ławkach.

Nie zatrzymujemy się długo. Mijamy budynek Muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego, dzisiaj niestety jest zamknięte. W lecie zwykle stoją tutaj stragany z pamiątkami i zabawkami, dzisiaj dostrzegamy tabliczkę informacyjną o ochronie ślimaków. Mijamy wieżę radiowo-telewizyjną i idziemy dalej, w stronę platformy widokowej.


Łysa Góra – platforma widokowa

Kasa przy platformie jest dziś pusta, bilety kupowaliśmy wcześniej online. Znajdują się tutaj stoły piknikowe i tabliczka z nazwą szczytu. Ustawia się kolejka turystów do zdjęcia z tabliczką, musimy swoje odczekać.

Ostrożnie schodzimy po kratkowanych schodach. Śnieg osypuje się z butów, a wiatr zwiewa śnieg z okolicznych drzew. Naciągamy kaptury na głowy. Słychać gwar turystów.

Gołoborze jest prawie całkowicie pokryte śniegiem, w dole dostrzegamy domy i pas błękitnego nieba. Tabliczki informacyjne mówią o kambryjskim piaskowcu i zróżnicowaniu wielkości głazów, choć teraz wszystko przykrywa biała warstwa i trudno to dostrzec.

Nie zostajemy długo, ustawiają się kolejki do zrobienia zdjęcia z gołoborzem. Wiatr nie ustaje.


Wnętrza klasztoru

Wracamy do klasztoru, niestety wieża widokowa jest dzisiaj zamknięta. Wnętrza są jasne, z łukowatymi sklepieniami, stacjami Drogi Krzyżowej na ścianach i licznymi tablicami historycznymi.

Czytamy, że według Jana Długosza klasztor miał założyć Bolesław Chrobry w 1006 roku, natomiast według tradycji benedyktyńskiej za założycielkę uznawana jest jego żona Dąbrówka, a historycy wskazują raczej na Bolesława Krzywoustego. Miejsce wielokrotnie odwiedzali królowie, w tym Jagiełło, Zygmunt III Waza, Jan Kazimierz. W 1882 roku klasztor zamieniono na ciężkie więzienie karne. Są kolejne tabliczki o dalszej historii miejsca, ale nie czytamy ich już tak dokładnie. Zbyt wiele informacji na raz.

W muzeum są eksponaty związane z historią miejsca. Przyglądamy się makiecie klasztoru oraz przepisom dawnych medykamentów. Duże wrażenie robią na nas cytaty i tablice opowiadające o okresie, gdy klasztor pełnił funkcję więzienia.

Odwiedzamy Muzeum Misyjne, jest pełne pamiątek z różnych krajów, m.in. ze Sri Lanki i Japonii. Przyglądamy się figurkom szachowym, torbie ze skóry krokodyla, chińskim bucikom oraz całej masie innych przedmiotów. Małe, niepozorne pomieszczenie wypełnione jest po brzegi różnorodnymi eksponatami.

Zaglądamy do Kaplicy Relikwii Krzyża Świętego, szczególnie zachwyca nas sufit. Ludzie się modlą, niektórzy robią zdjęcia. Staramy się nikomu nie przeszkadzać. Ściany zdobią malowidła.

Zaglądamy do kolejnego pomieszczenia, jest równie zachwycające. Przystajemy, przyglądamy się wnętrzu.

Na chwilę zerkamy jeszcze do bazyliki. W tle słychać kolędy, turyści wchodzą i wychodzą. podziwiają szopkę ustawioną przy ołtarzu. Wnętrze jest jasne i przestronne. Mijamy modlących się turystów i decydujemy się im nie przeszkadzać w chwili skupienia.

Wybieramy się do kawiarenki, nie byliśmy w niej wcześnej. Od wejścia słychać śmiechy, rozmowy, na miejscu grzeje się sporo turystów ale udaje nam się znaleźć wolny stolik. Spokojnie pijemy kawę i jemy deser przyglądając się asortymentowi sklepiku, różnorodność ziołowych herbatek nas zaskakuje.

Na dole działa restauracja, zapadło nam w pamięć jej piękne kamienne wnętrze, jednak dzisiaj jej nie odwiedzamy, a krypty, choć dostępne, tym razem omijamy. Toalety są płatne, dostępny jest sklepik z pamiątkami.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • wybór ścieżki przyrodniczej zamiast głównego, zatłoczonego szlaku
  • cisza, która zaczynała się niemal natychmiast po zejściu z głównej trasy
  • duża ilość śniegu, która wygładziła drogę i nadała krajobrazowi miękkości
  • skrzypiący śnieg pod butami i wyraźny śpiew ptaków w środku zimy
  • spokojne, refleksyjne miejsca pamięci wtopione w zimowy las
  • widok na gołoborze w śnieżnej odsłonie – surowy, ale bardzo czytelny
  • tabliczki informacyjne ścieżki przyrodniczej, tabliczki informacyjne w klasztorze i Muzeum misyjnym – można chłonąć wiedzę o miejscu, zarówno historyczną jak i przyrodniczą.
  • eksponaty w Muzeum Misyjnym – przykuwające wzrok figurki, przedmioty, ozdoby z różnych krajów, małe muzeum ale bardzo różnorodne.

Co męczy

  • duży ruch turystyczny w okolicach klasztoru i na szlaku pielgrzymkowym
  • silniejszy wiatr na odsłoniętych fragmentach i przy platformie widokowej
  • zamknięte muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego i wieża widokowa
  • brak informacji na tabliczce przy cmentarzu jeńców – puste miejsce zostawia niedosyt
  • momentami ślisko tam, gdzie śnieg był już ubity przez wielu turystów, raczki okazały się bardzo przydatne

Spacer czy wyzwanie?

To był zdecydowanie spacer, choć zimowy i momentami wymagający uważności.
Śnieg przykrył kamienie, co paradoksalnie ułatwiało marsz na wielu odcinkach, ale podejścia, szczególnie na węższych fragmentach ścieżki przyrodniczej, dawały znać o sobie. Nie było tu walki z trasą ani presji tempa. Raczej powolne, rytmiczne podejście, skrzypienie śniegu pod butami, zatrzymywanie się przy tabliczkach i słuchanie ptaków. Dla nas to właśnie definicja dobrego zimowego spaceru w niskich górach.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak, jak zawsze. Święty Krzyż to dla nas miejsce sprawdzone, oswojone i przewidywalne. Wiemy, gdzie skręcić, by znaleźć ciszę. Wiemy, kiedy nie zatrzymywać się zbyt długo. Nawet w bardzo popularnym miejscu wciąż da się iść własnym tempem.


Parking

  • Parking przy wejściu na szlak – bardzo duży i płatny parking. Czynny cały rok. Część nawierzchni składa się z asfaltu, część z kostki brukowej a część to łąka. Opłaty dokonuje się u pracownika zarządzającego parkingiem. Można płacić kartą.

Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Po wyjściu z parkingi skręcamy w stronę bramy parku i tuż za nią skręcamy w lewo kierując się oznaczeniami szlaku czerwonego – Mijamy miejsce pamięci pomordowanych w II wojnie światowej – Po około 1,5km szlak czerwony skręca w prawo, ale można również wybrać drogę którą wiedzie dalej prosto (jest łatwiejsza w trudniejszych warunkach pogodowych) – Na brzegu łąki (obok kopca Czartoryskich) skręcamy w prawo – Dochodzimy do cmentarza z okresu II wojny światowej – Wracamy do skrzyżowania – Skręcamy w prawo i przechodzimy przez bramę klasztoru – Mijamy klasztor i wieżę telekomunikacyjną – Po prawej stronie, ogrodzone płotkiem będzie wejście na galerię widokową – Wracamy do klasztoru – Zwiedzamy klasztor – Wracamy do parkingu tą samą trasą – Parking


Cywilizacja

  • Parking – karczma czynna cały rok. Stragany z pamiątkami (czynne w okresie letnim). Płatna toaleta (czynna w okresie letnim).
  • Wejście do parku – kasa biletowa. Duża toaleta (w sezonie otwarta w godzinach otwarcia kasy biletowej, zamknięta w okresie zimowym) i toalety mobilne (zamknięte w okresie zimowym). Wiara turystyczna, stoliki i ławeczki, kosze na śmieci.
  • Klasztor – muzeum misyjne, bazylika, krypty, a w sąsiednim budynku wystawa Świętokrzyskiego Parku Narodowego. W środku klasztoru znajduje się restauracja i kawiarnia. Dostępna jest płatna toaleta.
  • Punkt widokowy – kasa biletowa, a za kasą znajdują się śmietniki, stoły i ławeczki oraz toalety mobilne (niedostępne w okresie zimowym). Do punktu widokowego prowadzi metalowa kładka.

Linki


Podobne miejsca

Dodaj komentarz