Torfowisko Goździkowe Bagno w Celestynowie


ścieżka dydaktyczna cykl życia lasu gospodarczego



  1. Wspomnienia z trasy
  2. Nasza perspektywa
  3. Parking
  4. Mapa
  5. Cywilizacja
  6. Linki
  7. Podobne miejsca

Wspomnienia z trasy

Trafiliśmy tu trochę spontanicznie, szukając lasu, ciszy i miejsc, w których można po prostu zwolnić. Jesteśmy wielkimi fanami torfowisk i bagien, lubimy odpoczywać w Poleskim Parku Narodowym czy innych podobnych ścieżkach. Parking znaleźliśmy przy centrum edukacji leśnej i już po wyjściu z auta było czuć, że to będzie jeden z tych dni „w kratkę”. Chłodny wiatr, pochmurne niebo i takie powietrze, które bardziej zachęca do ruchu niż do zatrzymywania się.

Dojeżdżamy na parking przy centrum edukacji leśnej. Chłodno, wiatr daje się odczuć od razu. Niebo szare, takie ciężkie, bez słońca. Już przy wejściu stoi tabliczka ścieżki edukacyjnej „Cykl życia lasu gospodarczego”. Patrzymy na mapę, planujemy mniej więcej trasę i ruszamy dalej.

Przechodzimy pod drewnianą bramą i wchodzimy w las. Za nami zostaje parking, robi się ciszej. Szeroka, leśna droga. Pod nogami suche liście, trochę igieł, miejscami piasek. Kolory jeszcze zimowe, dużo brązu, szarości, zgaszonej zieleni. Wiatr słychać w koronach drzew, na dole jest spokojniej. Idziemy dalej.

Dary lasu

Zaraz za wejściem trafiamy na tabliczkę „Dary lasu”, wspomina o liściach, owocach, grzybach, korze, miodzie i wielu innych. Zatrzymujemy się na chwilę, czytamy, rozglądamy się dookoła. Las jeszcze trochę zimowy, ale już widać pierwsze zmiany. Pojawiają się świeże, jasnozielone listki, które mocno odcinają się od brązów i szarości.

Jest chłodno i wietrznie. Wiatr przechodzi między drzewami, słychać go wyraźnie. Na dłuższe stanie trochę za zimno, więc ruszamy dalej.

Ścieżka prowadzi nas w stronę drewnianego mostku. Pod nogami zmienia się podłoże, z miękkiej leśnej drogi na deski. Idziemy powoli, słuchając, jak lekko skrzypią pod stopami.

Tabliczka ścieżka przyrodnicza Goździkowe Bagno

Docieramy do tabliczki o samym bagnie. Zatrzymujemy się na chwilę, czytamy i zaraz potem wchodzimy na kładkę. Około 100 lat temu wydobywano tutaj torf. Obecnie poa spacerowiczami można tutaj spotkać dzika, łosia i żurawia. Deski są szare, trochę zużyte, miejscami wilgotne. Kładka prowadzi nas dalej, lekko się wije między drzewami i rozlewiskami.

Czuć charakterystyczny zapach, taki wilgotny, torfowy, cięższy niż w zwykłym lesie. Powietrze jest inne. Obok pojawiają się rozlewiska. Woda miejscami stoi, miejscami jej mniej niż się spodziewaliśmy, są fragmenty zaskakująco suche. Między nimi trawy, gałęzie, pojedyncze drzewa. Idziemy dalej aż do większego punktu widokowego.

Zatrzymujemy się na chwilę. Słychać ptaki, pojedyncze dźwięki odbijają się gdzieś nad wodą. Kładka ciągnie się dalej, skręca, prowadzi w głąb tego krajobrazu. Jest spokojnie, trochę surowo, trochę jeszcze zimowo.

Tabliczka starodrzew

Docieramy do tabliczki o starodrzewie. Oczywiście wspomniane jest rozkładające się drewno, które stanowi miejsce życia dla bakterii, grzybów oraz owadów.

Ścieżka lekko odbija w lewo, ale zaraz widzimy, że przed nami zaczyna się podejście. Piaszczyste schody po prawej stronie. Każdy krok trochę się zapada, idzie się ciężej niż po płaskim. Łapiemy tempo i powoli idziemy w górę. Obok drewniana barierka, która prowadzi nas przez ten odcinek. Wokół wysokie drzewa, cisza, tylko wiatr i kroki na piasku.

W pewnym momencie coś się porusza między drzewami. Sarna przebiega kawałek dalej i znika tak szybko, jak się pojawiła. My idziemy dalej pod górę.

Tabliczka uprawa leśna

Wychodzimy z bardziej wilgotnej części i od razu czuć zmianę. Tu wieje mocniej, jest chłodniej, bardziej otwarcie. Niebo dalej szare. Z tabliczki dowiadujemy się, że uprawa leśna może być atrakcyjnym żerowiskiem dla ptaków.

Mijamy w lesie mały szałas. Ścieżka robi się piaszczysta, pod nogami korzenie, miejscami wystają i trzeba uważać.

Po lewej stronie pojawiają się młode iglaki, niskie, równo rosnące. Przestrzeń jest jaśniejsza, mniej gęsta niż wcześniej. Idziemy dalej i trafiamy na siłownię na świeżym powietrzu. Skręcamy w jej stronę z ciekawości.

Kilka prostych przyrządów, trochę zaskakujące w takim miejscu. Zatrzymujemy się na chwilę i oczywiście testujemy, ale tutejsze drążki, elementy do wspinania się i podciągania pomimo prostoty nie są najłatwiejsze w obsłudze.

Cykl życia lasu

Zatrzymujemy się przy dużej tablicy pokazującej cały cykl życia lasu. Od sadzonki, przez młodnik, aż po starodrzew. Patrzymy chwilę dłużej, wszystko tu jest uporządkowane, logiczne.

Dalej w lesie pojawiają się kolejne przyrządy. Rozrzucone między drzewami, trochę jakby ktoś zostawił je tu przypadkiem. Z ciekawości podchodzimy, sprawdzamy, ale szybko wracamy na ścieżkę.

Wokół znowu robi się ciszej. Słychać ptaki, wyraźnie, jakby było ich więcej niż wcześniej. Krótkie dźwięki, pojedyncze odgłosy, gdzieś wysoko nad nami. Idziemy dalej i powoli wychodzimy z lasu. Pojawia się wiata, szeroka droga i asfalt. Koniec tej części ścieżki.

Tabliczka jak zatrzymać wodę w lesie

Tuż przy asfaltowej drodze trafiamy na kolejną tabliczkę. O zatrzymywaniu wody w lesie. Dowiadujemy się, że większość lasów polskich jest na piaszczystych, suchych terenach a bobry są sprzymierzeńcami by zwiększać retencję wody.

Trochę dziwne uczucie, bo żeby ją spokojnie przeczytać, trzeba praktycznie stanąć na szosie. Kontrast między spokojem lasu a przejeżdżającymi samochodami jest dosyć nieprzyjemny. Czytamy chwilę, ale szybko wracamy na drugą stronę. Przechodzimy przez drogę i znowu wchodzimy w las.

Tabliczka las dojrzały

Wracamy na ścieżkę i szybko widać zmianę. Po obu stronach pojawiają się stosy drewna. Równo ułożone, jeden za drugim. Jest tego dużo. Naprawdę dużo.

Szeroka, leśna droga prowadzi nas dalej, a nad nami robi się coraz bardziej pochmurno. Światło przygasa, kolory robią się bardziej szare, przytłumione. Mijamy kolejną tabliczkę, na której dostrzegamy ciekawostkę, że drewno ma około 30 tysięcy zastosowań!

Drewno wciąż pojawia się co kawałek. Leży wzdłuż drogi, my idziemy dalej, ale ale oznaczenia zaczynają być trochę mylące. Na chwilę zwalniamy, sprawdzamy kierunek, upewniamy się, że idziemy dobrze.

Tabliczka las dojrzewający

Idziemy dalej szeroką, leśną drogą. Równo, spokojnie, bez większych przeszkód pod nogami. Zatrzymujemy się przy tabliczce o lesie dojrzewającym, czytamy, że taki las ma walory rekreacyjne. Drzewa wokół są wysokie, patrzymy w górę. Nad nami niebo robi się coraz cięższe. Czuć, że zaraz może spaść deszcz.

Po chwili znowu pojawiają się wątpliwości co do oznaczeń. Na moment się zatrzymujemy, sprawdzamy kierunek i dochodzimy do wniosku, że coś się nie zgadza. Decydujemy się wrócić. Ścieżka prowadzi nas z powrotem w stronę asfaltu.

Tabliczka przebudowa

Wracamy na asfalt i idziemy kawałek wzdłuż drogi. To już zupełnie inny klimat niż w środku lasu. Tuż przy samej drodze trafiamy na kolejną tabliczkę o przebudowie lasu, czyli działaniach mających na celu zmianę składu lasu w celu powstawania kolejnego pokolenia lasu mieszanego.

Idziemy dalej i przy parkingu nagle pojawia się kolor. Między suchymi liśćmi pierwsze kwiaty. Białe i fioletowe, delikatne, ale bardzo wyraźne na tle szarości. Zatrzymujemy się na chwilę, ale obok co jakiś czas ktoś przechodzi, ktoś jedzie rowerem. Jest wyraźnie więcej ludzi. Parking niedaleko jest prawie pełny a nasz spacer właśnie dobiega końca. Może jeszcze kiedyś uda nam się zobaczyć dwie pierwsze tabliczki, które niestety pominęliśmy zawracając.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • kładki i bagienne fragmenty ścieżki
  • charakterystyczny zapach wilgotnego lasu i torfowiska
  • dużo tabliczek i możliwość dowiedzenia się czegoś po drodze
  • cisza w bardziej leśnych fragmentach
  • pierwsze oznaki wiosny i kwiaty
  • obserwowanie ptaków i sarny szerokie
  • wygodne drogi leśne

Co męczy

  • zmienna pogoda i mocny wiatr
  • asfalt przecinający trasę
  • trochę mylące oznaczenia
  • sporo spacerowiczów

Spacer czy wyzwanie?

To raczej spokojny spacer niż wyzwanie. Trasa jest szeroka, prowadzi głównie leśnymi drogami, po kładkach i krótkich odcinkach asfaltu. Nie ma tu dużych przewyższeń ani trudnego terenu, choć miejscami piasek, korzenie i schody potrafią trochę zmęczyć. Najbardziej wymagający był chyba wiatr i zmieniająca się pogoda. Raz było chłodno i pochmurno, za chwilę cieplej i jaśniej. Czapki co chwilę lądowały w plecaku i wracały na głowę.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak, szczególnie dla bagiennej części ścieżki i kładek. To właśnie tam było najciekawiej i najbardziej klimatycznie. Chętnie zobaczylibyśmy to miejsce trochę później wiosną albo latem, kiedy będzie więcej zieleni, wody i kwiatów. Raczej wybralibyśmy dzień poza weekendem, bo przy parkingu i bliżej asfaltu ludzi było już całkiem sporo.


Parking

  • Parking przy Centrum Edukacji Leśnej – bezpłatny parking. My w weekend nie mieliśmy problemów z znalezieniem miejsca, choć sam parking nie wydaje się za duży. Cześć parkingu jest przeznaczona dla autobusów. Sam parking wyłożony jest kostką i posiada wyznaczone miejsca do parkowania.

Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Po przeciwnej stronie drogi znajduje się tabliczka informacyjna z mapą trasy oraz brama przez którą wchodzi się na ten etap ścieżki – Za bramą idziemy cały czas prosto – Przechodzimy przez kładkę i wchodzimy na szczyt wzniesienia – Za wzniesieniem idziemy kawałek dalej prosto i na skrzyżowaniu skręcamy w lewo – Idziemy wzdłuż leśnego placu do ćwiczeń – Po dojściu do drogi asfaltowej możemy iść dalej prosto i po około 1 km dojść do pierwszej tabliczki, po czym wrócić do drogi asfaltowej, albo skręcić w lewo i dojść do parkingu – Parking


Cywilizacja

  • Parking – dostępne są ławeczki i śmietniki oraz mobilna toaleta
  • Ścieżka – na całej długości trasy w pewnej odległości od siebie ustawione są ławeczki
  • W głębi lasu, wzdłuż drogi ustawione są przyrządy do ćwiczeń

Linki


Podobne miejsca

Dodaj komentarz