Leśny spacer w Roztoczańskim Parku Narodowym
Wspomnienia z trasy
Jest wtorkowe popołudnie. Po wielu godzinach przy komputerach czujemy, że potrzebujemy wyjścia, ale nie do miasta, nie między ludzi, tylko do lasu. Mieszkanie w Lublinie ma swoje plusy – bliskość Roztoczańskiego Parku Narodowego. Wsiadamy w auto i po godzinie jesteśmy na miejscu – w Zwierzyńcu.
Wejście do lasu
Startujemy od kładek przy Stawach Echo, gdzie zwykle parkujemy, las niemal od razu otula nas spokojem.

Wchodzimy w zielony, lekko przygaszony las. Jest cicho, nie słychać nawet ptaków. Tylko my, miękki piach pod butami i szyszki, które trzeszczą przy każdym kroku. Skręcamy zgodnie z oznaczeniem ścieżki na najkrótszą drogę na szczyt.

Drewniane schody i tabliczki edukacyjne
Po krótkim przejściu przez asfalt pojawia się drewniana kładka, która szybko się kończy. Wchodzimy na zarośniętą ścieżkę, aż trafiamy na pierwszą tabliczkę, która informuje o wydmach utworzonych przez wiatr na piasku pozostawionym przez lodowiec.

Za nią znajdują się drewniane schody z nierównych desek i piaszczystych stopni. Trochę ściółki, trochę piachu, trochę mchu.

Potem znowu las, a w nim głęboka zieleń, ptasie śpiewy, ostatnie promienie słońca przebijające się przez liście. Pod stopami brązowa ścieżka, intensywnie zielona ściółka, jasnozielony mech. Czujemy, że oddychamy lżej.
Pomnik leśników i martwe drewno
Po drodze mijamy Pomnik Pamięci Poległych Leśników, dwie kamienne formacje po obu stronach ścieżki, głazy ułożone na planie krzyża w 1974 i uzupełnione w 2009 roku.

Las jest jak z bajki: powalone drzewa porośnięte grzybami i mchem, zapach żywicy, spokój.



Kolejna tabliczka edukacyjna mówi o roli martwego drewna – że zatrzymuje wodę i przeciwdziała erozji. Idealnie – obok leży kłoda z grzybami.


Zaraz później kolejna plansza – o samej erozji, dobrze widocznej w tej okolicy. Przed nami prześwit – słońce wpada do środka jak przez zielony tunel.

Piaseczna Góra
Wychodzimy na niewielką łąkę, jasnozieloną, kontrastującą z ciemną zielenią lasu.

Rozglądamy się za polnymi kwiatami, wiosną łąka była bardziej kolorowa niż teraz w sierpniu.


Wąska, wydeptana ścieżka prowadzi nas znów między drzewa. To już ostatnie podejście lasem, przed nami Piaseczna Góra.


Na szczycie czeka na nas tablica informacyjna, trochę zarośnięta, ale widoczna. Są na niej informacje o rysiach i innych zwierzętach, które można tu spotkać. My spotykamy tylko ciszę.

Obok stół piknikowy, więc przysiadając, patrzymy na panoramę. Łąka mocniej zarosła niż wiosną, kiedy się tu wylegiwaliśmy. Widać, jak powoli zachodzi słońce.

Powrót przez las
Ścieżka dydaktyczna tworzy pętlę, ale my wracamy tą samą drogą. Nie lubimy kończyć spaceru przejściem przez miasteczko. Wolimy jeszcze trochę ciszy. Po drodze mijają nas tylko cztery osoby – dwóch biegaczy i jedna spacerująca para.

Stawy Echo wieczorem
Na koniec zatrzymujemy się nad Stawami Echo. Woda spokojna, powietrze chłodniejsze. Księżyc odbija się w lustrze wody, a w oddali widać ostatnich plażowiczów wracających do domów.

My zostajemy jeszcze chwilę, patrzymy na kaczkę sunącą po wodzie i czujemy wdzięczność za ten wieczór. Właśnie po to jeździmy do Zwierzyńca.

To był spokojny, zielony spacer. Wkrótce wracamy na kolejną trasę – tym razem na wydmy nad Stawami Echo. A na blogu już niedługo startuje seria artykułów z Roztocza, śledźcie nas, jeśli kochacie lasy i Parki Narodowe tak jak my.
Nasza perspektywa
Co cieszy
- Cień i osłonięty teren – zero otwartej przestrzeni, las koi i wycisza.
- Brak tłumów – wieczorem byliśmy prawie sami. Natomiast w inne pory dnia, a szczególnie w ciepłe weekendy jest naprawdę tłumnie.
- Drewniane kładki, schody, punkty edukacyjne – sensorycznie ciekawe, ale nie przebodźcowujące.
- Krótka, zamknięta pętla – łatwo zaplanować, zero niepewności.
Co męczy
- Fragment przez asfaltowy kawałek drogi – trochę psuje klimat leśnego spaceru. Dlatego my zwykle wracamy tą samą drogą.
- Nieco chaotyczne oznaczenie na wejściu – jak się nie zna, można przejść obok i nie zauważyć.
Spacer czy wyzwanie?
To zdecydowanie spacer, nie wyzwanie – idealny na wieczór lub po całym dniu pracy. Trasa krótka, niezbyt wymagająca kondycyjnie, prowadzi przez las, z drewnianymi schodkami i lekkimi podejściami. Spokojne tempo, przewidywalny teren i przyjemna, cicha końcówka nad wodą. Idealny reset głowy.
Czy chcielibyśmy wrócić?
Na pewno. Zazwyczaj zaliczamy nie tylko Piaseczna Górę ale i Bukową Górę oraz ścieżkę na wydmach za jednym zamachem, dzisiaj niestety nie mieliśmy tyle czasu.
To jedno z tych miejsc, gdzie można po prostu być. Wrócimy, żeby popatrzeć na księżyc nad wodą, posiedzieć na schodach, przejść się jeszcze raz tym samym szlakiem… bo nie musi być nowy, żeby był dobry. A wieczorne Roztocze ma w sobie magię, która przyciąga.
Najbardziej lubimy to miejsce wczesną wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia.
Parking
- Parking przy stawie „Echo” – płatny od godziny. Płatności dokonuje się w parkomacie. Można płacić kartą i gotówką. Duży, ale w sezonie letnim, szczególnie w weekend szybko się zapełnia. W godzinach największego natężenia pracownicy parku pomagają w organizacji ruchu.
- Parking przy browarze – bezpłatny. Część z asfaltowym parkingiem znajduje się bliżej wejścia do browaru. Pod drugiej stronie około 100m dalej znajduje się kolejny parking tym razem o nieutwardzonej nawierzchni.
Mapa

Trasa: Parking – Kierujemy się do wjazdu na parking i skręcamy w prawo na ścieżkę, która szybko przechodzi w drewnianą kładkę – Skręcamy w lewo na pierwszej odnodze kładki – Na kolejnym skrzyżowaniu w lewo – Przechodzimy przez jezdnię – Na skrzyżowaniu z pomnikiem upamiętniającym poległych leśników idziemy dalej prosto – Piaseczna Góra – Powrót tą samą drogą – Parking
Cywilizacja
- Parking przy browarze – wokół stawu dostępne są ławeczki i śmietniki. Na parkingu dostępna jest również darmowa toaleta.
- Parking przy stawie „Echo” – płatna toaleta wyposażona w automat przyjmujący karty lub gotówkę. Wiata turystyczna a w niej stół i ławeczki. W sezonie letnim przy samej wiacie dostępny jest food track. Wzdłuż drogi od strony stawu znajdują się śmietniki i ławeczki.
- Przejście dla pieszych – trasa przecina drogę asfaltową.
- Schody – za przejściem dla pieszych są stopnie schodów ułatwiające wejście pod górę.
- Piaseczna Góra – stół i ławeczki oraz tablice informacyjne.















Dodaj komentarz