Rezerwat nad Tanwią – Szumy zimą


ścieżka przyrodnicza, zaginione tabliczki i iskrzący śnieg



  1. Wspomnienia z trasy
  2. Nasza perspektywa
  3. Parking
  4. Mapa
  5. Cywilizacja
  6. Linki
  7. Podobne miejsca

Wspomnienia z trasy

Dla niektórych to długi weekend, bo tuż za rogiem czai się święto Trzech Króli. Dla nas to po prostu dobry moment, żeby wyjść do lasu. Jest zimno, ale słonecznie, śnieg leży i skrzypi pod butami, a niebo ma ten jasny, styczniowy kolor, który od razu poprawia nastrój.

W Rezerwacie Nad Tanwią bywamy często, zwykle spacerujemy za oznaczeniami szlaków turystycznych. Tym razem jednak chcemy czegoś innego. Wybieramy ścieżkę dydaktyczną, choć tak naprawdę… nie do końca wiemy, jak dokładnie przebiega. Idziemy więc trochę „na rozeznanie”, pozwalając sobie na spokojne tempo i drobne zawracania.


Początek ścieżki

Na parkingu jest więcej aut, niż się spodziewaliśmy, i to mimo mrozu. Z kilku bagażników wyciągane są sanki, ktoś poprawia czapkę dziecku, ktoś inny zapina kurtkę. Zimowa niedziela w pełni.

Szukamy pierwszej tabliczki, ale jej nie znajdujemy. Zamiast tego dostrzegamy czerwono-białe oznaczenie ścieżki dydaktycznej. To nam wystarcza. Wchodzimy w las.

Jest zimno, lekko wieje. Śnieg skrzypi, słońce świeci nisko, a wydeptane ślady upewniają nas, że idziemy dobrą drogą.


Tabliczka 2

Las nagle się otwiera. Wchodzimy na mostek, a z niego schodzimy na bardziej otwarty teren.

Tabliczka opowiada o łące śródleśnej jako miejscu ważnym dla zwierząt, owadów i ptaków. Czytamy o jej roli jak o czymś bardzo oczywistym, a jednocześnie łatwym do przeoczenia.

Zielone drzewa kontrastują ze śniegiem. Biel iskrzy tak mocno, że aż mrużymy oczy. Mijamy rzekę, obserwując jej zakręty. Wiatr szumi, a woda jest przejrzysta, spokojna, lekko falująca.

Idziemy jeszcze kilka kroków, żeby spojrzeć na nią z innej perspektywy, po czym wracamy i odbijamy w prawo zgodnie z oznaczeniem ścieżki.

Idziemy przez chwilę pod górę, a potem teren się wypłaszcza.


Tabliczka 3

Znów las. Śnieg skrzypi przyjemnie, choć chłód daje się we znaki. Tabliczka opowiada o ściółce leśnej, czytamy, że na jednym metrze sześciennym może żyć m.in. 160 bilionów bakterii oraz 60 tysięcy bezskrzydłych owadów. Te liczby robią wrażenie, szczególnie w miejscu, które na pierwszy rzut oka wydaje się tak spokojne i „uśpione”.

Nie spotykamy tu nikogo. Idziemy szeroką leśną drogą, a słońce przedziera się między pniami drzew tworząc na śniegu charakterystyczne, iskrzące linie.


Tabliczka 4

Cienka warstwa śniegu pod nogami, wygodna droga, bardzo przyjemny odcinek. Słońce świeci między drzewami, robi się jaśniej i jakby ciszej.

Tabliczka opowiada o podszycie bukowym, o tym, jak łagodzi mikroklimat lasu i zwiększa wilgotność. Lubimy takie informacje: oczywiste na pierwszy rzut oka, a jednak pomijane, za to kluczowe dla całego ekosystemu.


Tabliczka 5

Tu nagle robi się gwarno. Pojawiają się ludzie, wozy z końmi, dzieci, sanki. Trwa kulig, pali się ognisko. Zatrzymujemy się przy tabliczce i czytamy o tutejszym borze, w którym występują m.in. świerk i jodła, a także borówki, maliny i jeżyny, dziś oczywiście całkowicie ukryte pod śniegiem.

Drzewa są pięknie przykryte śniegiem, który wydaje się lekki i puchaty, a jednak na tyle cieżki by gałęzie drzew uginały się znacząco.


Brakujące tabliczki 6 i 7

Rozglądamy się za kolejnymi tabliczkami, ale ich nie widzimy. Sprawdzamy oznaczenia ścieżki i schodzimy stromo w dół, w kierunku wody, jest ślisko, bo trasa jest mocno wydeptana.

Rzeka w tym miejscu szumi głośniej, płynie szybciej i mniej spokojnie. Słońce odbija się od tafli wody, ludzie spacerują, rozmawiają, bawią się.

Nie zatrzymujemy się tu na długom idziemy dalej patrząc uważnie pod nogi, trasa robi się coraz bardziej śliska. Tęsknimy za tym świeżym, „chrupiącym” śniegiem i uczuciem stabilności pod stopami.


Źródełko Miłości

Przechodzimy przez mostek, robiąc zdjęcia i co kilka kroków się zatrzymując. Po drugiej stronie również jest sporo spacerowiczów. Wchodzimy na polankę w lesie, latem zwykle jest gwarna i pełna życia. Dzisiaj pomimo słonecznej pogody niewiele osób się tutaj zatrzymało.

Schodzimy bliżej wody. Znajdujemy tabliczkę: Źródełko Miłości, nie przystajemy by przeczytać legendę, znamy ją już z naszych poprzednich wycieczek.

Samo źródełko jest toczone kamieniami, co ciekawe wciąż sączy się z niego woda i to pomimo mrozu. Ma w sobie coś spokojnego i cichego, ale nie zachęca do dłuższego podziwiania.


Tabliczka 8

Idziemy dalej wzdłuż tzw. „szumów”. Tu ludzi jest najwięcej, z psami, dziećmi, sankami. Co chwilę przystajemy, żeby kogoś minąć albo zrobić zdjęcie.

Tabliczka opowiada o lesie grądowym i piętrowości roślinności na stromym zboczu.

Rzeka szumi, spienia się, woda załamuje się na progach. Są barierki i kładki, niektóre dosyć mocno zniszczone. Miejscami podchodzimy bardzo blisko brzeg, jest ślisko, trzeba uważać.


Tabliczka 9

Odchodzimy od rzeki i wychodzimy na bardziej otwarty teren. Latem jest tu zielono, teraz dominuje biel. Tabliczka mówi o wypalaniu traw, o tym, jak bardzo jest niebezpieczne dla lasu. Sama tabliczka jest pomazana i zniszczona, co dodaje tej informacji gorzkiego kontekstu.

Znów zbliżamy się do rzeki, obserwując najbardziej pieniący się fragment. Docieramy do mostu, wchodzimy schodami w górę, a potem idziemy chodnikiem przy głównej drodze, mijamy parking, przechodzimy przez asfalt i wracamy do lasu.


Tabliczka 10

Słońce mocno świeci, śnieg dalej iskrzy. Idziemy znów wzdłuż rzeki Tanew. Po prawej stronie pojawiają się zabudowania wsi Rebizanty, a po lewej las. Ten fragment jest mniej przyjemny niż wcześniejsze odcinki.

Tabliczka opowiada o samej rzece, o skałach kredowych, 47 załomach i 24 progach. Woda oddziela nas od domów, ale obecność cywilizacji jest tu wyraźnie odczuwalna.


Tabliczka 11

Wąska, wydeptana ścieżka prowadzi dalej lasem, potem skrajem wsi. Kolejna tabliczka mówi o tutejszych łęgach i roślinności łęgowej, czytamy m.in. o szczawiku zajęczym.

Docieramy do miejsca pamięci. Jest mostek i tabliczka zachęcająca, by zajrzeć, ale znajduje się to tuż obok czyjegoś domu. To kamienna płyta upamiętnia moment przekroczenia granicy zaborów przez Piłsudskiego, widzimy ją na zdjęciu na tablicy informacyjnej, ale nie podchodzimy bliżej.


Tabliczka 12

Podchodzimy pod górę, głębiej w las. Na wzniesieniu znajduje się tabliczka i kamienny pomnik z krzyżem, poświęcony leśnikom-patriotom. To miejsce skłania do krótkiego zatrzymania.

Dalej szeroka leśna droga odbija w lewo, mijamy kolejnego spacerowicza, pierwszego na tej części trasy.


Tabliczka 13

Skręcamy w węższą, mniej wydeptaną drogę. Jest więcej śniegu, spod bieli wystają wrzosy i młode drzewka. Idziemy lekko w dół.

Tabliczka opowiada o dokarmianiu zwierząt, paśnikach i lizawkach. Wrzosów jest tu naprawdę dużo, co nadaje temu fragmentowi zupełnie inny charakter.


Tabliczka 14

Idziemy dalej lasem, aż dochodzimy do jego brzegu, gdzie widać drogę i ostatnią tabliczkę. Mówi ona o znaczeniu lasu dla klimatu i życia człowieka, często spotykamy takie tabliczki i za każdym razem skłaniają nas do przemyśleń. Wracamy na parking, który jest już prawie całkowicie zapełniony.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • zimowe światło i skrzypiący śnieg
  • różnorodność lasu i rzeki
  • tabliczki edukacyjne, które naprawdę coś tłumaczą
  • momenty ciszy z dala od głównej trasy spacerowiczów

Co męczy

  • duża liczba ludzi w popularnych fragmentach
  • brak części tabliczek i momenty dezorientacji
  • hałas przy drodze i zabudowaniach
  • miejsce pamięci, które znajduje się przy prywatnej posesji, ciężko o wyciszenie i kontemplację będąc na czyimś trawniku, pomimo serdecznego zaproszenia na tabliczce informacyjnej

Spacer czy wyzwanie?

Zdecydowanie spacer, bardzo widokowy w części „Szumów”. Trasa nie jest długa, technicznie łatwa, bez trudnych podejść. Zimą trzeba uważać na śliskie fragmenty przy rzece i kładkach, ale to nadal spokojna, dostępna ścieżka.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak. Najchętniej poza długim weekendem albo bardzo wcześnie rano. Ścieżka dydaktyczna nad Tanwią pokazuje zupełnie inne oblicze tego miejsca niż same szumy, spokojniejsze, bardziej edukacyjne i bardziej zmienne. Zimą ma w sobie surowość, ale też dużo światła i przestrzeni.


Parking

  • Parking – płatny. Bardzo duży, jednak w sezonie wakacyjnym może szybko się zapełniać. W przypadku braku miejsca można próbować przejechać przez most i wjechać wgłąb wioski – często okoliczni mieszkańcy udostępniają swoje łąki (odpłatnie) jako miejsca postojowe. Sam parking posiada nawierzchnie z asfaltu. W sezonie zimowym można parkować za darmo.

Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Początek trasy znajduje się przy wjeździe na parking – Kierujemy się oznaczeniami szlaku czerwonego – Przechodzimy przez mostek i zaraz za nim skręcamy w lewo – Przechodzimy przez łąkę i kawałek za nią skręcamy ostro w prawo – Na następnym skrzyżowaniu skręcamy w lewo – Przecinamy polankę z ławkami i miejscem na ognisko – Dochodzimy do Tanwi przy której skręcamy w prawo na mostek i w lewo za mostkiem – Idziemy ścieżką spacerową aż do drogi asfaltowej – Wchodzimy schodami na górę i skręcamy w lewo – Na wysokości mniej więcej połowy parkingu przechodzimy na drugą stronę drogi – Skręcamy w prawo i idziemy szlakiem czerwonym/niebieskim wzdłuż rzeki – Po dojściu do pomnika skręcamy w lewo wchodząc w las – Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo i za około 100 m ponowie w lewo – Dochodzimy do drogi asfaltowej i przechodzimy na drugą stronę – Parking


Cywilizacja

  • Parking – w sezonie jest otwartych kilka punktów gastronomicznych (lody, gofry, zapiekanki, frytki) oraz mobilne toalety. Znajduje się tu kilka stołów wraz z ławkami, wiata turystyczna oraz śmietniki.
  • Skrzyżowanie z szlakiem żółtym – miejsce na ognisko oraz ławeczki.

Linki


Podobne miejsca

Dodaj komentarz