zimowe spojrzenie na panoramę miasta
Wspomnienia z trasy
Zimą Sandomierz odsłania inne oblicze, bardziej surowe, chłodne, ale też spokojniejsze, chociaż turystów nie brakuje. Jednym z miejsc, które postanawiamy odwiedzić po wizycie w Muzeum Zamkowe w Sandomierzu jest Brama Opatowska. Jedyna zachowana brama miejska, dziś pełniąca rolę punktu widokowego i niewielkiej przestrzeni wystawowej.
Z zewnątrz
Wysoka bryła z czerwonej cegły odcina się wyraźnie od zimowego nieba. Chodniki wokół są śliskie, udeptane, trzeba uważać na każdy krok. Przechodzimy przez łukowate przejście, nad którym widać charakterystyczny biały pas oddzielający dolną część od jaśniejszej, górnej kondygnacji.

U szczytu uwagę zwracają dekoracyjne wycięcia, detale, które łatwo przeoczyć, gdy skupia się tylko na przejściu „na drugą stronę”.

Z bliska brama robi wrażenie solidnej i ciężkiej, czuć jej wiek i obronny charakter. To nie jest delikatna architektura, raczej surowa, konkretna forma, która miała chronić miasto.
Wnętrze
Wchodzimy do środka i po wąskich schodkach kierujemy się w górę. Kupujemy bilety. W środku nadal stoi ubrana choinka, a obok niej automat z pamiątkowymi magnesami, drobny, bardzo współczesny akcent w zabytkowych murach.
Dalej prowadzą drewniane schody, skrzypiące pod stopami. Wnętrze jest chłodne, ceglane ściany oddają zimno, a powietrze ma ten charakterystyczny zapach starych budowli.
Krzemień pasiasty
Poziom wyżej trafiamy na część poświęconą krzemieniowi pasiastemu. Czytamy tabliczki: kamień powstawał około 160 milionów lat temu w Górach Świętokrzyskich, a jego geneza wciąż nie jest do końca wyjaśniona, istnieje kilka teorii.

Dowiadujemy się o sandomierskich warsztatach złotniczych, o znaleziskach archeologicznych i przypuszczeniach, że krzemień mógł być oznaką statusu lub bogactwa.

Jest tu sporo informacji, mapek i wskazówek, gdzie w Sandomierzu można zobaczyć inne wystawy i wyroby związane z tym kamieniem. Zatrzymujemy się na dłużej, czytając wybiórczo, to temat, który spokojnie mógłby wciągnąć na kilka godzin.
Historia Bramy Opatowskiej
Kolejna kondygnacja poświęcona jest samej bramie. Tabliczki przypominają, że ma ona ponad 650 lat, liczy pięć kondygnacji i mierzy około 30 metrów wysokości. Kiedyś Sandomierz miał cztery bramy miejskie, do dziś przetrwała tylko ta.

Wnętrze jest zimne, niemal lodowate. Na ceglastych ścianach wiszą archiwalne fotografie, pokazujące Bramę Opatowską z dawnych lat. Patrzymy na nie, próbując wyobrazić sobie miasto sprzed wieku, bez współczesnych ulic i ruchu.
Filmy kręcone w Sandomierzu
Piętro wyżej robi się bardziej „popkulturowo”. Tablice i kadry z filmów kręconych w Sandomierzu, m.in. Ziarno prawdy.

Są też zdjęcia miejsc, które warto odwiedzić, oraz mapka okolic miasta. Zatrzymujemy się przy niej na chwilę, bardziej w poszukiwaniu inspiracji niż konkretnych planów.

Platforma widokowa
Na górze od razu uderza wiatr i chłód. Drewniana platforma jest otwarta, kilka osób stoi już przy barierkach. Widok obejmuje miasto: kościoły, dachy domów, fragmenty starówki. Niebo ma intensywnie błękitny kolor.

To widok poprawny, ale… nie zachwyca nas tak bardzo, jak się spodziewaliśmy. Może przez zimno, może przez brak rozległej panoramy, a może przez to, że bardziej lubimy widoki z naturą w tle niż miejskie dachy. Chwilę patrzymy i schodzimy na dół.
Nasza perspektywa
Co cieszy
- ceglana, surowa architektura
- część o krzemieniu pasiastym
- stare fotografie Bramy Opatowskiej
- mapki i inspiracje do dalszego zwiedzania
Co męczy
- chłód we wnętrzu
- sporo tabliczek i informacji naraz
- platforma widokowa, która nie do końca nas porwała
Spacer czy wyzwanie?
To krótki spacer w pionie, kilka kondygnacji, wąskie schody, chłodne wnętrza. Fizycznie niewymagające, ale zimą warto mieć ciepłą kurtkę i rękawiczki, bo wewnątrz naprawdę jest zimno.
Czy chcielibyśmy wrócić?
Raczej niekoniecznie, ale cieszymy się, że zajrzeliśmy. Brama Opatowska dobrze uzupełnia spacer po Sandomierzu i pozwala spojrzeć na miasto z innej perspektywy, dosłownie i w przenośni.
Parking
- Parking pod Zamkiem – płatny. Opłaty dokonuje się w parkomacie. Można płacić kartą.
Mapa

Trasa: Parking – Kierujemy się w stronę rynku – Za rynkiem skręcamy w lewo i na kolejnym skrzyżowaniu skręcamy w prawo – Brama Opatowska – Wracamy tą samą trasą do parkingu – Parking
Cywilizacja
- Parking – dostępne są śmietniki.
- W mieście znajduje się mnóstwo punktów gastronomicznych.
- Kasa dostępna na pierwszym piętrze wieży.
- Automat z magnesami dostępny w wieży.





Dodaj odpowiedź do Wąwóz Królowej Jadwigi w Sandomierzu – Nie tacy znowu turyści Anuluj pisanie odpowiedzi