mała ścieżka, wielkie bagno, duże zachmurzenie
Wspomnienia z trasy
Sobota, pochmurny dzień w połowie kwietnia. Wiosna jakby się w tym roku trochę spóźniała, dalej więcej szarości niż zieleni. Dopiero co byliśmy na Goździkowym Bagnie, więc naturalnie mamy ochotę zobaczyć kolejne miejsce w okolicy. Nie jest zbyt ciepło, maksymalnie 10 stopni.
Dojeżdżamy na parking przy wiacie. Kilka samochodów już stoi, ale nie jest tłoczno. Ciszej niż przy poprzednim miejscu. Powietrze chłodne, lekki wiatr, wszystko jeszcze takie trochę uśpione. Ruszamy w stronę ścieżki.
Początek
Na początku prowadzi nas szeroka, piaszczysta droga w żółtym kolorze. Twarda, ubita, z wyraźnymi śladami dużych opon, widać, że jeździ tu ciężki sprzęt.

Idzie się prosto, bez kombinowania. Po obu stronach las, wysoki i uporządkowany, ale zupełnie inny niż na Goździkowym Bagnie. Słońce raz się pojawia, raz znika. Idziemy po piasku słuchając śpiewu ptaków.


Tam było bardziej dziko i wilgotno, tutaj jest sucho, równo, spokojnie. W lesie dostrzegamy zieloną ściółkę i trawę. Ta intensywna zieleń przyciąga nasz wzrok. Przystajemy, patrzymy, śmiejemy się, że jest więcej wiosny niż myśleliśmy.


Przed nami pojawia się wiata. Przy niej droga się rozchodzi. Odbijamy w prawo i wchodzimy głębiej w las.
Rezerwat
Docieramy do tabliczki rezerwatu i dużej tablicy informacyjnej. Na chwilę się zatrzymujemy, czytamy, ale nie stoimy długo, chłodno, wiatr co chwilę przypomina o sobie. Czytamy, że występują tu rosiczki, żurawie, bobry, łosie. Co ważne tabliczka wskazuje, którym kawałkiem wydeptanych ścieżek można przejść. Niestety jest to tylko maleńki kawałek przevbiegający po jednej stronie bagna. Nie ma więc możliwości obejścia go dookoła ponieważ obowiązują zakazy wejścia.

Mijamy kilku spacerowiczów, ale nadal jest spokojnie. Ścieżka robi się węższa. Idziemy już typowo leśną drogą, miękką pod nogami. Słońce raz się pokazuje, raz znika za chmurami, przez co światło cały czas się zmienia. Po lewej stronie zaczyna się bagno.

Widok jest surowy. Wystające, suche pnie drzew, powalone kłody, miejscami stojąca woda. Wszystko w odcieniach brązu i szarości. Słychać ptaki. Słońce chowa się za chmurami by po chwili wyjść.

Przystajemy, patrzymy na krajobraz. Często chodzimy po torfowiskach ale dawno nie widzieliśmy tak przygnębiającego, tak pełnego martwych drzew. Po chwili wracamy tą samą drogą.

Nasza perspektywa
Co cieszy
- cisza i mała liczba ludzi
- śpiew ptaków, który momentami był bardzo intensywny
- zmieniający się klimat trasy od szerokich dróg po wąskie ścieżki
- widok na bagno
- moment, kiedy wróciło słońce i wszystko zrobiło się cieplejsze
Co męczy
- trzeba uważać na gałęzie oraz obgryzione przez bobry drzewa
- miejsce może być popularne w sezonie
Spacer czy wyzwanie?
To zdecydowanie spacer, a do tego krótki. Trasa jest w większości łatwa i przyjemna, prowadzi szerokimi leśnymi drogami i wydeptanymi ścieżkami, oznaczona na mapce przy wejściu do rezerwatu.
Czy chcielibyśmy wrócić?
Tak, ale raczej poza sezonem. Chętnie wrócimy też, żeby zobaczyć, jak to miejsce zmienia się z większą ilością zieleni i światła.
Parking
- Parking przy drodze – bezpłatne miejsce do parkowania. Jest to parking leśny, który nie posiada utwardzonej nawierzchni.
- Parking przy drodze – znajduje się po przeciwnej stronie drogi co wyżej wspomniany parking. Jest również bezpłatny, za to wyłożony kostką i posiada wyznaczone miejsca do parkowania. Znajduje się tutaj również toaleta mobilna.
Mapa

Trasa: Parking – Z parkingu kierujemy się głębiej w las – Po dojściu do wiaty turystycznej skręcamy w prawo – Dochodzimy do rozlewiska i idziemy cały czas wyznaczoną ścieżką aż do znaku zakazu poruszania się – wracamy do parkingu tą samą drogą.
Cywilizacja
- Parking – dostępna jest wiata turystyczna z stolikiem i ławeczkami. Przy drugim parkingu znajduje się toaleta mobilna.
- Ścieżka – przy samym rezerwacie znajduje się kolejna wiata turystyczna.
Linki
Podobne miejsca
- Rezerwat Obary w Nadleśnictwie Biłgoraj
- Ścieżka Czarny Las w Nadleśnictwie Radzyń Podlaski
- Rezerwat Jezioro Obradowskie
- Ścieżka Kobyle Jezioro
- Czahary na torfowisku bagna Bubnów
- Perehod – ścieżka ornitologiczna
- Dąb Dominik i Jezioro Moszne
- Torfowisko pod Zieleńcem
- Torfowisko Goździkowe Bagno w Celestynowie
- Bagno Całowanie na Mazowszu
- Łabędzi Szlak i rezerwat na Torfach








Dodaj odpowiedź do Trzcielińskie Bagno – Nie tacy znowu turyści Anuluj pisanie odpowiedzi