Nie zawsze widać wszystko, ale i tak warto się zatrzymać
Wspomnienia z trasy
Wracamy z Rezerwatu Prządki i czujemy, że to jeszcze nie koniec na dziś. Trafiamy na miejsce, o którym mówi się, że przy dobrej widoczności można zobaczyć Tatry. Jest sobotnie, ciepłe popołudnie, słońce wysoko świeci, a pod wieżą stoi już kilka samochodów.
Pierwsze wrażenie
Wieża od razu wygląda trochę inaczej niż większość wież, które kojarzymy. Nie jest wysoka, ale sprawia wrażenie solidnej. Murowany dół, zewnętrzne schody, trochę przypomina nam tę z Suśca.


Wygląda bardziej na budynek użytkowy, bardzo szeroka. Podchodzimy do drewnianej bramy, czytamy, że w środku znajduje się wystawa zdjęć.
Wystawa
Na piętrze oglądamy zdjęcia, ale niestety nie pamiętamy już czyje, nie zanotowaliśmy. Drzewa, leśne kadry, rośliny, naszą uwagę przykuwa salamandra.

Światło wpada przez duże okno i ono samo w sobie wygląda jak oprawiony w ramy pejzaż, za oknem roztaczają się widoki na górskie szczyty. Jest cicho, spokojniej niż na zewnątrz. Nikogo w tej sali nie ma, większość turystów została na dole.
Punkt widokowy
Na górę dalej prowadzą zewnętrzne schody. Drewniane, trochę skrzypiące pod krokami. Otwieramy drzwi i znajdujemy się w osobliwej sali. Widoki ogląda się przez wąskie okna umieszczone prawie pod samym sufitem. Wzdłuż ścian biegną schody, a na „parapetach” znajdują się tabliczki z nazwami szczytów. Schody niestety nie są dla nas wygodnym rozwiązaniem, kilka razy się na nich potykamy. Próbujemy dopasować krajobraz do opisów.

Widok jest szeroki, wzgórza, pola, pojedyncze domy, drogi przecinające zielone przestrzenie. Wiosna powoli się rozkręca, drzewa mają jeszcze ten świeży odcień zieleni. Niestety widoki gdzieś dalej się lekko rozmywa. Powietrze jest miękkie, trochę zamglone. Chmury rozpraszają światło. Tatry? Nie tym razem niestety. I mimo tego… stoimy chwilę i patrzymy.

Nasza perspektywa
Co cieszy
- ciekawa, nietypowa forma wieży
- mała wystawa zdjęć w środku
- możliwość zatrzymania się na chwilę i popatrzenia w dal
- przy dużej widoczności pewnie świetne widoki
- zadaszona wieża i chroniąca przed wiatrem
- stół piknikowy pod wieżą
Co męczy
- sporo ludzi jak na tak niewielką przestrzeń
- ograniczone widoki przez wąskie okna
- brak „efektu wow” przy gorszej widoczności
- klimat bardziej turystyczny niż dziki
Spacer czy wyzwanie?
To raczej szybki przystanek niż spacer. Kilka kroków od parkingu, wejście po schodach i jesteśmy na miejscu. Dobre jako dodatek do większej trasy, ale samo w sobie to bardziej punkt niż cel.
Czy chcielibyśmy wrócić?
Może przy okazji. To dobre miejsce na krótki przystanek, szczególnie jeśli i tak jesteście w okolicy Prządek. Przy lepszej widoczności mogłoby zrobić większe wrażenie, ale nawet bez tego daje moment zatrzymania, miejsce na zjedzenie kanapki, relaksu.
Parking
- Parking pod wieżą – bezpłatny parking na kilka samochodów.
Mapa

Cywilizacja
- Wieża widokowa – pod wieżą znajdują się ławeczki i stoły. W wieży na pierwszym piętrze znajduje się galeria fotografii (stan na kwiecień 2026)




Dodaj odpowiedź do Wieża widokowa w Suścu – Nie tacy znowu turyści Anuluj pisanie odpowiedzi