Krzywy Las w Sosnowicy


pacer wśród niezwykłych, powyginanych sosen, leśnego zapachu i… zdecydowanie zbyt wielu mrówek



Wspomnienia z trasy

Jest upalny, słoneczny dzień. Tym razem wybieramy się do Lasów Parczewskich, a naszym celem jest Krzywy Las w Sosnowicy.

Zatrzymujemy samochód przy drodze, niedaleko niewielkiego pomnika poświęconego powstańcom styczniowym. Stojąca obok tablica przypomina o wydarzeniach z 19 sierpnia 1863 roku, kiedy w tym miejscu doszło do bitwy oddziału powstańczego Karola Krysińskiego z wojskami carskimi.

I właśnie tutaj przydarza nam się jedno z tych przypadkowych spotkań, które później pamięta się lepiej niż niejeden dokładnie zaplanowany punkt wycieczki.

Przewodnik z przypadku

Spotykamy pana, który wychowywał się w tej okolicy. Zaczynamy rozmawiać i oczywiście pojawia się temat Krzywego Lasu. Opowiada nam o nim, a po chwili… postanawia nas tam zaprowadzić. Ruszamy więc razem w las.

Od razu robi się przyjemniej. Pachnie nagrzaną sosnową ściółką i żywicą, między wysokimi pniami wpadają promienie słońca, a pod nogami mamy miękki dywan igieł, mchu i niewielkich roślin. Na pierwszy rzut oka to zwyczajny sosnowy las. Wystarczy jednak zacząć uważniej przyglądać się drzewom.

Sosny, które rosną trochę inaczej

Jedna wygina się tuż nad ziemią i dopiero później kieruje pionowo w górę. Inna rozdziela się na kilka pni. Kolejna tworzy niemal łuk. Jeszcze następna wygląda tak, jakby ktoś w połowie wzrostu zmienił jej zdanie na temat kierunku, w którym powinna rosnąć.

Niektóre są tylko delikatnie zakrzywione, inne mają naprawdę fantazyjne kształty. I właśnie to najbardziej nam się tutaj podoba.

Nie ma jednej konkretnej atrakcji, do której trzeba dojść, zrobić zdjęcie i wrócić. Atrakcją jest cały fragment lasu i wyszukiwanie kolejnych nietypowych drzew pomiędzy zupełnie prostymi sosnami.

Patrzymy w lewo. Krzywa. W prawo. Jeszcze dziwniejsza. Po chwili zaczynamy analizować właściwie każde drzewo.

Krzywego Lasu jest już mniej

Niestety dowiadujemy się również, że spory fragment Krzywego Lasu został wycięty. Tym bardziej cieszymy się, że trafiliśmy na osobę, która zna to miejsce od lat i mogła nam pokazać, gdzie szukać zachowanych powyginanych sosen.

Te, które zostały, nadal robią wrażenie. Nie są identyczne i nie tworzą równego szeregu charakterystycznych łuków. Każda wygląda trochę inaczej, dzięki czemu spacer szybko zamienia się w poszukiwanie najbardziej niezwykłych kształtów.

Jedne przypominają rzeźby, inne mają grube, poskręcane konary pokryte miejscami mchem. Przy części naprawdę trudno zrozumieć, w jaki sposób drzewo przybrało właśnie taki kształt.

Mrówki przejmują Krzywy Las

Chcielibyśmy chodzić powoli, zaglądać pomiędzy drzewa i spokojnie robić zdjęcia. Jest tylko jeden problem. Mrówki. Wszędzie widzimy mrowiska. Mrówki są na ziemi, na ściółce i bardzo szybko również na naszych butach i nogach. W pewnym momencie zamiast slow hikingu mamy więc coś zdecydowanie bliższego do fast hikingu.

Idziemy szybko, praktycznie się nie zatrzymując. Zdjęcia robimy trochę w biegu, bo dłuższy postój w jednym miejscu nie wydaje się szczególnie dobrym pomysłem.

Szkoda, bo las jest bardzo fotogeniczny. Ciepłe kolory sosnowych pni, zielony mech, światło przebijające przez korony i pomiędzy tym wszystkim fantazyjnie powyginane drzewa tworzą naprawdę niezwykły klimat.

Pomnik powstańców styczniowych

Po spacerze wracamy w okolice drogi i zatrzymujemy się jeszcze przy miejscu pamięci. Niewielki głaz z tablicą upamiętnia bohaterów powstania styczniowego poległych 19 sierpnia 1863 roku w bitwie pod Górkami. Obok znajduje się większa tablica opisująca wydarzenia, które rozegrały się tutaj ponad 160 lat temu.

To krótki przystanek, ale dzięki niemu zwykły leśny spacer dostaje jeszcze jeden, zupełnie inny wymiar.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • niezwykłe, powyginane sosny,
  • możliwość chodzenia pomiędzy drzewami i wyszukiwania kolejnych nietypowych kształtów,
  • zapach sosnowego lasu i nagrzanej ściółki,
  • miękki mech i sosnowe igły pod nogami, cisza i brak tłumów,
  • przypadkowe spotkanie z człowiekiem, który wychowywał się w tej okolicy, opowieści o miejscu i spontaniczne oprowadzenie nas po lesie,
  • miejsce pamięci związane z powstaniem styczniowym.

Co męczy

  • upał,
  • ogromna liczba mrówek i mrowisk,
  • brak możliwości spokojnego zatrzymywania się przy drzewach,
  • świadomość, że część Krzywego Lasu została już wycięta.

Spacer czy wyzwanie?

Sam Krzywy Las nie wymaga długiej wędrówki ani pokonywania trudnego terenu. Największym wyzwaniem podczas naszej wizyty okazały się… mrówki. Przez nie zamiast spokojnego oglądania każdego drzewa przeszliśmy las zdecydowanie szybciej, niż planowaliśmy.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak, ale tym razem najlepiej w chłodniejszy dzień, kiedy będziemy mogli spędzić tutaj więcej czasu. Krzywy Las jest jednym z tych miejsc, które najlepiej ogląda się powoli spacerując między sosnami i wypatrując kolejnych dziwnych kształtów. Mamy też zdecydowanie za mało zdjęć. A to jest argument, którego u nas nie trzeba długo uzasadniać.


Parking

  • Parking – przy wejściu na szlak nie ma parking. My wjechaliśmy w drogę polną i zaparkowaliśmy obok pomnika powstańców styczniowych.

Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Udajemy się dalej szlakiem – Po dojściu do przecinki najlepiej jest pójść dalej prosto (szlak skręca w lewo) i wjeść w las – Krzywy Las – Powrót tą samą drogą do parkingu.


Cywilizacja

  • Na trasie brak jest udogodnień.

Linki


Podobne miejsca

Dodaj komentarz