zielony spacer, niestety pełen kleszczy
Wspomnienia z trasy
Początek sierpnia, sobotni poranek i pogoda właściwie idealna na spacer po lesie. Dzień wcześniej padało, rano było pochmurno i około 20°C, ale z każdą chwilą zaczynało się przejaśniać. Po deszczu wszystko pachniało intensywniej, trawy były jeszcze mokre, a las miał ten przyjemny, lekko wilgotny klimat.
Tym razem wybraliśmy się na ścieżkę przyrodniczą w Dolinie Lepituchy w Chełmskim Parku Krajobrazowym. To krótka, około dwukilometrowa trasa, na której rozmieszczono kilkanaście tablic edukacyjnych. I właśnie one wyznaczały rytm naszego spaceru, dlatego tym razem zachowujemy również ich układ.
Początek ścieżki
Przy parkingu znajduje się mapa trasy, drewniane oznaczenia oraz miejsce piknikowe. Ludzie odpoczywają przy wiacie, ale kiedy wchodzimy na ścieżkę, zostajemy sami. Jak się później okaże, przez cały spacer nie spotkamy na niej nikogo.

Początkowo wchodzimy w las szeroką, wykoszoną drogą. Po obu stronach rosną wysokie, mokre jeszcze po deszczu trawy. Pachną intensywnie, ale mają też pewien minus, bardzo szybko znajdujemy na sobie pierwsze kleszcze.
Ochrona przeciwpożarowa lasów
Pierwszy przystanek poświęcony jest ochronie lasów przed pożarami. Czytamy między innymi o systemie obserwacji terenów leśnych i dostrzegalniach przeciwpożarowych. Temat od razu kojarzy nam się z pożarami, które ostatnio pojawiały się w okolicy, więc tym razem tablica nie wydaje się wyłącznie suchą teorią.

Idziemy dalej szeroką drogą pomiędzy wysokimi trawami, a po chwili wychodzimy na fragment niższego, młodszego lasu.
Pozyskanie drewna, tablica, której nie znaleźliśmy
Teoretycznie gdzieś po drodze powinniśmy trafić na tablicę dotyczącą pozyskiwania drewna. Teoretycznie, bo nam udało się ją całkowicie przegapić.

Oznaczenia kierunku marszu wydawały się czytelne, więc albo tablica była nieco schowana, albo po prostu zbyt mocno zapatrzyliśmy się na las zamiast jej szukać.
Odnowienie lasu i ochrona lasu przed zwierzyną
Dwie kolejne tablice stoją obok siebie. Czytamy tutaj o odnawianiu lasu oraz szkodach, jakie zwierzęta mogą powodować wśród młodych drzew. Dowiadujemy się również, dlaczego nie powinno się wchodzić na uprawy leśne, zanim drzewa nie osiągną czterech metrów wysokości.

Za tablicami skręcamy w las. Robi się ciemniej, powietrze jest lekko wilgotne, a wokół pojawia się mnóstwo niskich, cienkich drzew. Słychać ptaki, choć niestety gdzieś w tle przebija się również ruch z pobliskiej drogi.
Grzyby
Przy kolejnej tablicy zatrzymujemy się przy rysunkach różnych gatunków grzybów. To jeden z tych przystanków, które automatycznie zamieniają się w mały test pod tytułem: „ile z nich właściwie potrafimy rozpoznać?”.

Za tablicą ścieżka robi się węższa i bardziej kręta. Jest coraz więcej zieleni, a chwilę później niedaleko nas przebiega sarna i szybko znika między drzewami.
Wychodzimy też na fragment z bardzo wysokimi trawami. Po deszczu są jeszcze mokre, miejscami sięgają nam niemal do pasa i pięknie falują. Niestety jest to również kolejny fragment wyjątkowo lubiany przez kleszcze.
Warstwowa budowa lasu, kolejna zguba
To druga tablica, której podczas spaceru nie udało nam się odnaleźć. Powinniśmy przeczytać tutaj o poszczególnych piętrach lasu, ale mimo że trzymaliśmy się oznaczeń ścieżki, jakoś nam umknęła.
Siedlisko grądu
Kolejna tablica opowiada o grądach, czyli wielogatunkowych lasach liściastych. Szczególnie zapamiętujemy informację o tym, że jest ich w Polsce coraz mniej, a w wielu miejscach zostały zastąpione przez sztucznie tworzone drzewostany, między innymi sosnowe.

Wokół jest bardzo zielono i spokojnie. Tutaj wybieramy dłuższy wariant ścieżki i ruszamy szeroką leśną drogą w stronę kolejnych przystanków.
Nisze ptaków
Ta tablica bardzo pasuje do otoczenia, bo czytając ją, jednocześnie słyszymy ptaki gdzieś między drzewami. Dowiadujemy się, że poszczególne gatunki zajmują różne piętra lasu, jedne żyją bliżej ściółki i runa, inne wybierają podszyt, podrost albo korony drzew.

Przykładem jest kos spotykany niżej oraz zięba związana z wyższymi partiami drzew. Ptaki słychać cicho w oddali, chociaż w tle nadal przypomina o sobie pobliska droga.
Płazy i gady
Przy następnej tablicy czytamy o płazach i gadach oraz o tym, że rodzime gatunki tych zwierząt są w Polsce objęte ochroną.

Tuż obok pojawia się ogrodzenie, a za nim niewielki zbiornik otoczony pałkami wodnymi. Wody nie ma w nim zbyt wiele, ale po kilku leśnych przystankach jest to miła zmiana krajobrazu. Dalej przechodzimy przez niewielki drewniany mostek.
Małe zbiorniki wodne
Przy tablicy dotyczącej małych zbiorników wodnych czytamy przede wszystkim o retencji i znaczeniu zatrzymywania wody w środowisku. Niewielkie oczka, mokradła i okresowo podmokłe miejsca mogą wyglądać niepozornie, ale pełnią bardzo ważną funkcję w leśnym ekosystemie.

Za zbiornikiem znajduje się wiata turystyczna oraz większe skupisko tablic edukacyjnych. Przyglądamy się im, trochę czytamy i ruszamy dalej.
Pokochaj nietoperze
To chyba jeden z naszych ulubionych przystanków na całej ścieżce. Mijamy ośrodek edukacyjny oraz hotel dla nietoperzy, a obok znajdują się tablice poświęcone prawdom i mitom na ich temat.

Czytamy o echolokacji, hibernacji i sposobie odżywiania nietoperzy. Dowiadujemy się również, że w Polsce występuje 25 gatunków i wszystkie objęte są ochroną. Oczywiście pojawia się też temat zjadania ogromnej liczby owadów, za co latem można je polubić jeszcze bardziej.

W pobliżu rosną dwa naprawdę piękne, okazałe drzewa. Dalej ponownie ruszamy szeroką leśną drogą.
Olsy
Kolejna tablica opowiada o olsach i charakterystycznej dla nich olszy czarnej. Sama tablica jest już jednak trochę częścią ekosystemu, który opisuje, gałęzie i liście zasłaniają sporą część tekstu i trzeba trochę pokombinować, żeby ją przeczytać.
Szeroka droga ponownie skręca w las.
Okrajka
Wychodzimy bliżej wioski, a następnie skręcamy wzdłuż pola i ponownie kierujemy się do lasu. Przy okazji zbieramy kolejne kleszcze.
Tablica stoi na skraju lasu i opowiada właśnie o takim miejscu, granicy pomiędzy lasem a otwartą przestrzenią oraz o tym, jak kształtuje się tutaj roślinność i wygląd drzew.
Po chwili znów jesteśmy w zieleni. Słychać ptaki, choć ruch uliczny również nadal nam towarzyszy. Idziemy fragmentem nasypu, a później przechodzimy przez kolejny drewniany mostek.

Widać, że ścieżka jest zadbana. Chaszcze zostały wycięte, przejście jest dobrze przygotowane, a drewniane elementy trasy są w dobrym stanie.
Wokół ponownie dominuje intensywna zieleń, a ścieżka kilka razy zakręca pomiędzy drzewami. Niestety jesteśmy już bliżej drogi, więc odgłos samochodów staje się coraz wyraźniejszy.
Dokarmianie zwierząt
Ostatnia tablica poświęcona jest dokarmianiu zwierząt. Czytamy między innymi o paśnikach i lizawkach oraz ich roli w gospodarce leśnej.
Stąd słychać już ulicę bardzo wyraźnie, a pomiędzy drzewami zaczynamy dostrzegać parking. Po chwili zamykamy naszą krótką pętlę.

Na parkingu po powrocie zastajemy kilka osób odpoczywających przy miejscu piknikowym. Na całej trasie nie spotkaliśmy jednak nikogo. Dwa kilometry zieleni, tablic, ptaków, jedna sarna i trochę za dużo kleszczy. Całkiem udany sobotni poranek.
Nasza perspektywa
Co cieszy
- bardzo zielony i różnorodny las,
- dużo tablic edukacyjnych,
- krótka trasa idealna na spokojny spacer,
- zadbane drewniane mostki i wykoszone przejścia,
- wysokie trawy i bardziej otwarte fragmenty trasy,
- spotkanie z sarną,
- możliwość wybrania dłuższego wariantu,
- praktycznie zupełny brak ludzi na ścieżce.
Co męczy
- zdecydowanie kleszcze,
- pająki i pajęczyny na mniej uczęszczanych fragmentach,
- odgłos pobliskiej drogi, który towarzyszy przez sporą część spaceru,
- niektóre tablice można łatwo przeoczyć.
Spacer czy wyzwanie?
Zdecydowanie spacer. Wybrany przez nas wariant miał około 2 kilometrów i nie ma tutaj większych trudności terenowych. Najwięcej czasu można spędzić przy tablicach, więc długość spaceru zależy właściwie od tego, jak dokładnie chcecie je czytać.
Po deszczu trzeba przygotować się na mokre trawy, a latem zdecydowanie warto pamiętać o zabezpieczeniu przed kleszczami.
Czy chcielibyśmy wrócić?
Ścieżka w Dolinie Lepituchy nie jest miejscem ze spektakularnym finałem ani punktem widokowym, do którego idzie się przez kilka kilometrów. To po prostu krótki, bardzo zielony spacer po lesie, podczas którego można przy okazji dowiedzieć się trochę więcej o tym, co znajduje się dookoła.
Podobało nam się również to, jak zadbana jest sama trasa, wykoszone przejścia, mostki i czytelne oznaczenia sprawiają, że spacer jest naprawdę przyjemny. Mimo to dwie tablice gdzieś nam po drodze zniknęły, więc najwyraźniej można dobrze oznaczyć szlak, a my i tak znajdziemy sposób, żeby coś przeoczyć.
Parking
- Leśne miejsce postojowe – wydzielony przez lasy państwowe duży i bezpłatny parking zaraz na początku ścieżki
Mapa

Trasa: Parking – Z parkingu kierujemy się głębiej w las – Cała droga jest dobrze oznakowana strzałkami – Zaczynamy skręcają w prawo zaraz za ławeczkami – Podążając daje za strzałkami dochodzimy do sadzawki – Okrążamy ją i skręcamy w lewo na drogę leśną – Po około 100m skręcamy w lewo w las – Parking
Cywilizacja
- Parking – toaleta mobilna a także stoły i ławeczki.












Dodaj komentarz