asfaltowy spacer z kawałkiem leśnego, górskiego podejścia
Wspomnienia z trasy
Rano byliśmy na Skrzycznem, więc na popołudnie szukamy czegoś spokojniejszego i mniej wymagającego. Przypominają nam się Źródła Olzy, byliśmy tu kiedyś, ale wtedy burza przegoniła nas zaraz za zbiornikiem retencyjnym i nie udało się dojść do samego źródełka.
Tamten spacer zapamiętaliśmy też jako dość tłumny, więc teraz chcemy zobaczyć to miejsce ponownie, mając nadzieję, że będzie bardziej spokojnie. Jest już po długim weekendzie majowym, większość turystów wróciła do domów i od razu czuć różnicę.
Asfaltowa droga
Zaczynamy w Istebnej, z parkingu przy początku ścieżki. Od razu wchodzimy na szeroką asfaltową drogę prowadzącą przez las. Towarzyszy nam oznaczenie żółtego szlaku turystycznego oraz żółtej ścieżki spacerowej.

Droga cały czas lekko pnie się pod górę, ale nachylenie jest na tyle łagodne, że prawie się tego nie czuje. Bardziej od podejścia męczy sam asfalt, po kilku kilometrach nogi zaczynają go wyraźnie odczuwać, więc zdecydowanie warto mieć dobrze amortyzujące buty.

Jest lekko pochmurno, dzięki czemu temperatura jest przyjemniejsza niż rano na Skrzycznem. Wysokie drzewa dają trochę cienia, choć sama droga jest szeroka i cały czas idzie się bardziej „obok” lasu niż przez jego środek.

Po prawej stronie co jakiś czas pojawia się Olza, raz bliżej, raz dalej. Niewielka, spokojna, miejscami lekko szumi. Kojarzy nam się trochę z początkowymi fragmentami trasy do źródeł Wisły, choć tam krajobraz wydawał nam się bardziej malowniczy.

Tutaj las ma zupełnie inny charakter. Miejscami wygląda wręcz przemysłowo, sporo wycinek, składowanego drewna i rozjeżdżonych przez ciężki sprzęt dróg odbijających w głąb lasu. Widać też połamane gałęzie i ślady prac leśnych.

Mimo tego spacer jest przyjemny. Słychać ptaki, przy rzece pojawiają się kaczeńce, a między drzewami dostrzegamy charakterystyczne trawy porastające las. Kojarzą nam się z tabliczkami z Bukowej Góry o buczynie karpackiej i chwilę zastanawiamy się, gdzie jeszcze widzieliśmy taki typ lasu, w końcu przypomina nam się Magurski Park Narodowy, gdzie też można spotkać bujne, zielone trawy zamiast ściółki.
Zbiornik wodny
Po około 4 kilometrach spokojnego marszu docieramy do zbiornika wodnego. Są barierki, niewielka tama i mały wodospad.

Obok stoi tablica pamiątkowa z 2013 roku oraz stół piknikowy. Przystajemy na chwilę i patrzymy, jak drzewa odbijają się w spokojnej tafli wody.

Czytamy tabliczkę informacyjną. Dowiadujemy się, że pierwotny zbiornik powstał już w XIX wieku jako staw habsburski. Hodowano tu pstrągi, gromadzono wodę i wykorzystywano miejsce przy spławianiu drewna. Obecny zbiornik został odtworzony w 2012 – 2014 roku.

Idziemy dalej wzdłuż wody. Po drugiej stronie siedzą kaczki, same kaczory. Podchodzimy bliżej, ale nie chcemy ich płoszyć, więc tylko chwilę obserwujemy je z daleka. Jeszcze kawałek asfaltu i w końcu zaczyna się bardziej leśny fragment.

Źródła Olzy
Szlak nagle zmienia charakter. Z szerokiej asfaltowej drogi przechodzimy na wąską leśną ścieżkę. Początek jest dość stromy, trochę przypomina nam momentami podejścia na Baranią Górę. Wysokie drzewa dają cień, wszędzie młode liście, ale podejście szybko zaczyna męczyć.

To tylko trochę ponad pół kilometra, ale ścieżka mocno się wije, zakręca i prowadzi stale pod górę. Pod nogami mnóstwo korzeni, miejscami trzeba bardziej uważać.

Docieramy w końcu do źródełka. Są trzy ławki, niewielka otwarta przestrzeń między drzewami i wypływająca woda, która przyjemnie szumi. Obok stoi skrzyneczka z pieczątką, ale nawet nie sprawdzamy, czy nadal jest w środku. Moczymy ręce w wodzie, jest lodowata i bardzo przyjemna po całym dniu chodzenia.

Stoi tu tabliczka „Źródło Olzy, Gańczorka 919 m”. Obok druga, trudniejsza do odczytania, z fragmentem pieśni Jana Kubisza „Do Olzy!”. Przysiadamy na chwilę, odpoczywamy, słuchamy wody, ale nie zostajemy długo. Robi się coraz później, więc wracamy tą samą drogą.


W dół idzie się zdecydowanie szybciej. Znowu zatrzymujemy się przy zbiorniku na zdjęcia, ale cały spacer powrotny mija już płynniej i szybciej.

Wieża widokowa na Szarculi
Ostatnio widzieliśmy parking w okolicy, zastanawialiśmy się co tam jest. Jedziemy autem to sprawdzić, parking nie taki duży, ale jest wiata, oznaczenie szlaków, np da się dotrzeć na Baranią Górę. Po około pół kilometra spaceru asfaltową drogą pod górę, schodzimy kilka kroków w las i przed naszymi oczami wyrasta wieża widokowa.

Mała, drewniana, z ruszającą się poręczą i ostrzeżeniem, że wchodzi się na własne ryzyko. Z każdej strony porastają ją drzewa. Po chwili zastanowienia wchodzimy na nią i robimy zdjęcia okolicy. W tych ponurych chmurach nie wygląda malowniczo.

Nasza perspektywa
Co cieszy
- spokojniejsza atmosfera po majówce
- szum Olzy i leśny klimat
- odbicia drzew w zbiorniku wodnym
- chłodna woda przy źródle
- końcowy, bardziej naturalny fragment trasy
Co męczy
- asfalt przez większość spaceru (ale bardzo przydatny gdy spacerujemy w deszczową pogodę lub nie mamy siły na trudniejsze wycieczki)
- ślady wycinek i prac leśnych
- monotonia pierwszych kilometrów
- strome końcowe podejście
Spacer czy wyzwanie?
To bardzo łatwa trasa spacerowa aż do zbiornika wodnego. Dopiero końcowy fragment do źródła robi się bardziej górski i momentami potrafi zmęczyć przez strome podejście i korzenie.
Czy chcielibyśmy wrócić?
Tak, ale raczej właśnie poza sezonem i poza weekendami. To miejsce dużo zyskuje, kiedy jest spokojniej i można usłyszeć bardziej wodę oraz ptaki niż ludzi
Parking
Źródła Olzy:
- Parking przy skrzyżowaniu – bezpłatny parking na kilkanaście samochodów. Popołudniu i dobrą pogodę potrafi się szybko zapełnić.
Wieża widokowa:
- Parking na przełęczy Szarcula – bezpłatny parking na przełęczy. Dosyć duży. Zaczyna się zaraz przy drodze.
Mapa
Źródła Olzy:

Trasa: Parking – Z parkingu wychodzimy w lewo – Poruszamy się drogą asfaltową zgodnie z oznaczeniami szlaku żółtego – Na pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w lewo (w drogę z zakazem wjazdu) – Idąc cały czas drogą asfaltową dochodzimy do zbiornika wodnego – Kierujemy się dalej prosto i po około 300 metrach wchodzimy w leśną ścieżkę pnącą się do góry – To najbardziej stromy etap wycieczki – Dochodzimy do skrzyżowania szlaków i idziemy dalej prosto – Źródło Olzy – Powrót do parkingu tą samą drogą
Wieża widokowa:

Trasa: Parking – Z parkingu udajemy się dalej drogą asfaltową i na najbliższym skrzyżowaniu wybieramy drogę w lewo – Po około 300 metrach po lewej stronie będzie zejście do wieży widokowej – Do wieży trzeba wejść przez ścieżkę między drzewami (sama wieża nie jest widoczna z drogi) – Powrót tą samą trasą do parkingu.
Cywilizacja
- Trasa do zbiornika wodnego – szeroka droga asfaltowa.
- Zbiornik wodny – dostępny jest stolik i ławeczki.
- Źródełko – dostępne są ławeczki i skrzyneczka z pieczątką.
Linki
Podobne miejsca
- Dolina Białej Wisełki i Kaskady Rodła
- Ścieżka przyrodnicza Rymanów Zdrój
- Rezerwat przyrody Dolina Racławki
- Ścieżka w Dolinie Wisłoka – Puławy Dolne
- Rezerwat Przyrody Źródliska Jasiołki
- Szyndzielnia z Bielska-Białej
- Skrzyczne
- Rezerwat Przyrody Rosochacz
- Ścieżka Królewskie Źródła
- Beskid Śląski
- Beskid Niski









































Dodaj komentarz