Orlica z Zieleńca – wieża widokowa


spokojny spacer na najwyższy szczyt polskiej części Gór Orlickich



  1. Wspomnienia z trasy
  2. Historia wież na Orlicy
  3. Nasza perspektywa
  4. Parking
  5. Mapa
  6. Cywilizacja
  7. Linki
  8. Podobne miejsca

Wspomnienia z trasy

Po południu pogoda wcale nie zachęcała do wychodzenia z samochodu. Kilkadziesiąt minut wcześniej przeszła burza, zaskakując nas na Torfowisku pod Zieleńcem (artykuł z poprzedniego roku tutaj). Niebo nadal było ciężkie od chmur, a z drzew co chwilę spadały krople wody. Na parkingu stało jednak kilka samochodów, więc uznaliśmy, że może inni wiedzą coś, czego my jeszcze nie wiemy.

Przy tablicy informacyjnej czytamy, że do wieży są około dwa kilometry i mniej więcej pięćdziesiąt minut marszu (finalnie wyszło nam około 70 minut w obie strony). Patrzymy jeszcze raz w niebo, zastanawiamy się, czy za chwilę znowu nie zacznie padać, ale ostatecznie ruszamy.

Początek prowadzi szeroką szutrową drogą, która od razu zaczyna delikatnie piąć się pod górę. To nie jest strome podejście, ale nachylenie jest na tyle równomierne, że po kilku minutach zaczynamy je wyraźnie odczuwać. Przypomina nam się droga do Źródeł Olzy, niby łatwo, niby bez technicznych trudności, a jednak nogi cały czas pracują.

Las po deszczu wygląda zupełnie inaczej niż w słoneczny dzień. Świerki mają intensywnie zielony kolor, powietrze pachnie mokrym igliwiem, a z gałęzi co chwilę spadają ostatnie krople deszczu. Droga kilka razy zakręca, raz prowadząc przez gęsty, wysoki las, a chwilę później wyprowadzając na bardziej otwarte fragmenty.

Mniej więcej w połowie trasy po prawej stronie zaczynają pojawiać się pierwsze widoki. Nad kolejnymi pasmami gór przesuwają się ciemne chmury, między którymi od czasu do czasu przebijają się jaśniejsze fragmenty nieba. Przez chwilę po prostu stoimy i obserwujemy, jak krajobraz zmienia się z minuty na minutę.

Po drodze mijamy kilka osób wracających już z wieży. W pewnym momencie znakowany szlak odbija stromo w las. My zostajemy na szerokiej drodze, która prowadzi nieco dłużej, ale znacznie łagodniej.

Mijamy przygotowane do wywozu sterty drewna, a później droga skręca w lewo. Pojawiają się głębokie koleiny i błotniste fragmenty, a las robi się ciemniejszy. W pewnym momencie pomiędzy drzewami dostrzegamy drewnianą konstrukcję wieży, a chwilę później docierają do nas rozmowy osób odpoczywających na miejscu.

Wieża robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Jest wysoka, drewniana i solidnie wykonana. U jej podnóża znajduje się zadaszona wiata z ławkami, gdzie wiele osób robi sobie przerwę przed dalszą drogą lub po prostu zjada coś z plecaka.

Wchodzimy po schodach coraz wyżej. Im wyżej jesteśmy, tym mocniej czuć wiatr. Chmury pędzą nad górami, światło zmienia się dosłownie co chwilę, a widoczność z każdą minutą robi się coraz lepsza. W końcu okazuje się, że decyzja o wyjściu mimo niepewnej pogody była strzałem w dziesiątkę.

Z platformy widokowej rozciąga się panorama Gór Orlickich, Bystrzyckich, Bardzkich oraz Masywu Śnieżnika. Przy bardzo dobrej widoczności można podobno dostrzec nawet Karkonosze.

Schodzimy na dół jeszcze raz spoglądając na coraz jaśniejsze niebo. Wracamy tą samą drogą, ale krajobraz wygląda już zupełnie inaczej. Chmury rozchodzą się coraz bardziej, las staje się jaśniejszy, a miejsca, które godzinę wcześniej wydawały się ponure, teraz wyglądają bardzo pogodnie. Czasami naprawdę warto przeczekać burzę zamiast całkowicie rezygnować z wycieczki.

Historia wież na Orlicy

Obecna wieża jest stosunkowo nowa, ale tradycja podziwiania widoków z Orlicy ma znacznie dłuższą historię. Według niektórych źródeł pierwsza drewniana platforma widokowa istniała tutaj już pod koniec XVIII wieku, jednak nie przetrwała zbyt długo.

Pierwsza prawdziwa wieża stanęła w 1881 roku, nieco poniżej szczytu, po stronie ówczesnych Prus. Miała 16 metrów wysokości i była jedną z pierwszych tego typu konstrukcji w Sudetach. Powstała z inicjatywy Heinricha Rübartscha, właściciela ziemskiego z pobliskiego Zieleńca, który przez wiele lat angażował się w rozwój turystyki i narciarstwa w tym regionie.

Wokół wieży szybko zaczęła rozwijać się infrastruktura dla turystów. Najpierw powstała letnia restauracja, później niewielkie schronisko. Gdy pierwszy obiekt zaczął popadać w zły stan techniczny, planowano budowę nowej, murowanej wieży, ale ostatecznie do tego nie doszło.

W 1901 roku Rübartsch wybudował kolejną, tym razem 13-metrową wieżę już na samym szczycie Orlicy. Obok powstało całoroczne schronisko. W 1921 roku powstała jeszcze jedna wieża w miejscu pierwszej konstrukcji. W 1932 roku górna platforma trzeciej wieży zawaliła się pod ciężarem dużej grupy osób. Wieżę zamknięto dla turystów, a później udostępniono jedynie niższą, około 26-metrową konstrukcję triangulacyjną. Przetrwała ona prawdopodobnie do lat 60. XX wieku, natomiast schronisko spłonęło w 1946 roku.

Po II wojnie światowej, ze względu na położenie przy granicy, Orlica na długie lata niemal zniknęła z turystycznych planów. Dopiero pod koniec 2007 roku miejsce zaczęło ponownie przyciągać turystów. Rosnące zainteresowanie sprawiło, że narodził się pomysł budowy nowej wieży widokowej.

Obecna konstrukcja została otwarta w 2021 roku. Ma 25 metra wysokości i swoim wyglądem nawiązuje zarówno do dawnych drewnianych wież.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • piękny las pachnący deszczem,
  • szeroka i wygodna droga przez większość trasy,
  • zmieniająca się pogoda i spektakularne chmury,
  • bardzo ładna drewniana wieża widokowa,
  • rozległe panoramy Gór Orlickich i okolic,
  • wiata pod wieżą, gdzie można odpocząć,
  • ciekawa historia wcześniejszych wież na Orlicy opisana na tabliczkach

Co męczy

  • jednostajne podejście, które z czasem daje się odczuć,
  • niepewna pogoda i obawy, czy znowu nie zacznie padać,
  • kilka błotnistych fragmentów po burzy,
  • na szczycie potrafi naprawdę mocno wiać.

Spacer czy wyzwanie?

To bardzo przyjemny spacer dla większości osób. Trasa prowadzi głównie szeroką drogą leśną o łagodnym, ale ciągłym nachyleniu. Nie ma tu trudnych technicznie odcinków ani ekspozycji, jednak podejście przez cały czas delikatnie prowadzi pod górę, więc pod koniec można poczuć je w nogach.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Zdecydowanie tak. Orlica nie jest miejscem pełnym spektakularnych atrakcji po drodze. To raczej spokojny, leśny spacer zakończony bardzo dobrą wieżą widokową. Szczególnie spodoba się osobom, które tak jak my lubią szerokie leśne drogi, zapach mokrego lasu i widoki, na które trzeba sobie spokojnie zapracować.


Parking


Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Z parkingu przechodzimy dalej drogą asfaltową w głąb lasu – Będziemy cały kierować się prosto główną drogą – Po dojściu do granicy skręcamy w lewo a na kolejnym skrzyżowaniu w prawo – Wieża widokowa – Powrót do parkingu tą samą trasą.


Cywilizacja

  • Parking – tuż obok parkingu, po drugiej stronie drogi znajduje się restauracja.
  • Wieża widokowa – u podstawy wieży znajduje się wiata turystyczna, a w niej stoły i ławeczki a także śmietnik.

Linki


Podobne miejsca

Dodaj komentarz