Wodospad Trzy Wody i Zaginione Skałki w Komborni


krótka pętla przez las, skalne wychodnie i wodospad, który tym razem prawie zniknął




Wspomnienia z trasy

Wodospad Trzy Wody miał być główną atrakcją tej trasy, ale w środku gorącego lata wody było naprawdę niewiele. Za to po drodze dostaliśmy wąskie leśne ścieżki, omszałe skały, sporo ptaków i kilka tablic edukacyjnych. I ostatecznie to właśnie droga podobała nam się bardziej niż sam wodospad.

Z ulicy niemal od razu wchodzimy do lasu. Jest gorąco, ale między drzewami mocno szumi wiatr. Początkowo schodzimy przez wysoką trawę, a chwilę później wychodzimy na zieloną, mocno nasłonecznioną polankę. Tutaj skręcamy w lewo i właściwa leśna część spaceru może się rozpocząć.

Praca leśnika

Pierwszy przystanek znajduje się przy szerokiej leśnej drodze. Są tutaj ławki i tablica poświęcona pracy leśnika, a dokładniej pozyskiwaniu drewna.

Zatrzymujemy się na chwilę, a potem ruszamy dalej lekko w dół. Las jest pełen dźwięków. Słychać naprawdę dużo ptaków, a szum ulicy szybko zostaje gdzieś za nami.

Sama droga nie wszędzie wygląda równie dobrze. Na jednym z fragmentów jest mocno rozjeżdżona przez ciężki sprzęt. Dochodzimy nią do niewielkiego mostku, przy którym pojawia się to, czego szukamy: drogowskaz na Wodospad Trzy Wody.

Schodzimy z szerokiej drogi na znacznie węższą ścieżkę. Od razu robi się ciszej. Kolejna strzałka potwierdza kierunek, a my zaczynamy podchodzić wąską ścieżką.

Zaginione Skałki

Na górze czeka kolejna tablica, Zaginione Skałki, czytamy, że są częścią ciężkowickich piaskowców, ciągnących się na długości 200 m, a najwyższa. z nich ma około 7 metrów wysokości.

Od tego miejsca trasa robi się zdecydowanie ciekawsza. Ścieżka najpierw opada, później ponownie się wznosi. Po lewej pojawia się barierka, a po prawej pierwsza większa skała.

Piaskowiec jest tutaj kolorowy, miejscami pokryty zielenią, mchem i porostami. W połączeniu z otaczającym go lasem skały wyglądają tak, jakby były jego częścią od zawsze.

Drzewa żywicowane

Na kolejnym wzniesieniu stoi tablica poświęcona drzewom żywicowanym, przypomina nam to spały znane nam ze Zwierzyńca. Dalej idziemy wąską ścieżką biegnącą skrajem wzniesienia. Najpierw lekko w dół, to tam pojawia się kolejna skałka. Kawałek dalej następna. Potem znów pod górę.

Znów słychać ptaki. Momentami idziemy niemal grzbietem niewielkiego wzniesienia. Wśród drzew co jakiś czas pojawiają się omszałe skały, przez co spacer nie jest monotonny. Jest wąsko, zielono i spokojnie.

W końcu kolejny drogowskaz z napisem „Wodospad” wyprowadza nas na szeroką, prostą drogę leśną. Podłoże zmienia się na bardziej piaszczyste i zaczynamy ponownie schodzić.

Sosna czarna

Następna tablica opowiada o sośnie czarnej, czytamy, że może dożyć 500 lar!. Za nią kontynuujemy zejście przez las. Początkowo spokojne, ale z każdym kolejnym metrem robi się coraz bardziej stromo. I w pewnym momencie naprawdę bardzo stromo.

Po drodze mijamy również drzewo oznaczone jako pomnik przyrody. Las robi się bardziej zacieniony, a my jesteśmy już niedaleko głównego punktu trasy. Dostrzegamy czerwoną tabliczkę, wskazującą, że wodospad jest pomnikiem przyrody.

Wodospad Trzy Wody

Przy kolejnej tablicy znajduje się ławka. Czytamy, że wodospad ma około 5m wysokości, w górnej części może mieć około 2 m. Tabliczka informuje, że poziom wody jest zmienny, nie spodziewamy się jej wiele tego upalnego lata.

Stąd schodzimy po schodach jeszcze niżej. Na dole czeka niewielki drewniany taras widokowy. I wodospad. A właściwie… miejsce, w którym powinien być wodospad. Skały są wilgotne, w zagłębieniach widać trochę roślinności związanej z wodnym środowiskiem, a na dole płynie niewielka ilość wody, ale trudno mówić o efektownej kaskadzie. Nie przeszkadza nam to jednak szczególnie.

Jest tutaj zauważalnie chłodniej niż na górze, spokojnie i zielono. Po gorącym fragmencie trasy taki mikroklimat jest bardzo przyjemną odmianą. Wracamy schodami do tablicy i zamiast cofać się tą samą trasą, idziemy dalej. Mijamy kolejną ławkę i wchodzimy na piaszczystą leśną drogę.

Praca leśnika

Ostatnia tablica na naszej trasie ponownie dotyczy pracy leśnika, tym razem hodowli lasu.

W pobliżu znajduje się oznaczenie prowadzące w stronę wyjścia z trasy. Ruszamy wąską ścieżką. Teraz patrzymy na teren z zupełnie innej perspektywy. Idziemy dołem, a ponad nami znajdują się skałki, obok których wcześniej przechodziliśmy górną ścieżką.

Przed nami wyrasta jeszcze jedna formacja skalna. Dalszy fragment ścieżki okazuje się jednak mocno zarośnięty. Zamiast przedzierać się przez roślinność, wybieramy biegnącą równolegle szeroką drogę leśną.

Zaczynamy ostatnie podejście. Droga prowadzi przez fragment lasu po wycince i stopniowo wyprowadza nas z powrotem w stronę miejsca, w którym zostawiliśmy samochód. Pętla zamknięta.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • sporo skał i niewielkich formacji ukrytych w lesie,
  • bardzo dużo ptaków,
  • cisza na bardziej oddalonych fragmentach,
  • tablice edukacyjne rozmieszczone na całej trasie,
  • chłodniejszy mikroklimat przy wodospadzie,
  • możliwość zrobienia pętli zamiast wracania dokładnie tą samą drogą,
  • omszałe i porośnięte skały.

Co męczy

  • upał, szczególnie na bardziej nasłonecznionych fragmentach trasy,
  • strome zejście w stronę wodospadu, na którym trzeba było uważniej stawiać kroki,
  • fragmenty leśnych dróg mocno zniszczone przez ciężki sprzęt,
  • zarośnięta ścieżka pod koniec pętli,
  • bardzo mało wody w wodospadzie.

Spacer czy wyzwanie?

Spacer, ale nie całkiem płaski i rekreacyjny. Większość trasy nie sprawia większych trudności, jednak pojawiają się podejścia, zejścia oraz węższe ścieżki. Szczególnie stromy jest fragment prowadzący w stronę wodospadu. To dobra opcja na stosunkowo krótką wycieczkę, podczas której dzieje się trochę więcej niż na zwykłej szerokiej leśnej drodze.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak, ale tym razem mamy konkretny warunek: po roztopach, na wiosnę. Chętnie zobaczylibyśmy Wodospad Trzy Wody wtedy, kiedy rzeczywiście płynie po skałach więcej wody. Sama ścieżka jest jednak ciekawa niezależnie od wodospadu. Skały, las, ptaki i kilka różnych rodzajów leśnych dróg sprawiają, że trasa jest urozmaicona. Wodospad miał być celem. Ostatecznie najbardziej zapamiętaliśmy drogę do niego.


Parking

  • Parking na poboczu drogi – przy wejściu na szlak znajduje się wydzielony kawałek pobocza na którym można zostawić samochód.

Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Stojąc przodem do tablicy informacyjnej skręcamy w lewo – Na końcu parkingu będzie widoczny czerwony szlak którym podążamy – Skręcamy w prawo przez kładkę – Przechodzimy ścieżką wzdłuż formacji skalnych – Po zejściu na dół docieramy do punktu widokowego na wodospad – Powrót tą samą drogą lub robiąc pętlę (wystarczy podążać za czerwonymi znakami)


Cywilizacja

  • Trasa – dostępne są ławeczki. Trudniejsze etapy trasy posiadają drewniane barierki

Linki


Podobne miejsca

Jedna odpowiedź na “Wodospad Trzy Wody i Zaginione Skałki w Komborni”

  1. […] spacerze do Wodospadu Trzy Wody w Komborni wracamy do Krosna i mamy jeszcze trochę czasu. Niedaleko naszego noclegu znajduje się Fabryka […]

    Polubienie

Dodaj komentarz