Dolina Zimnika w Lipowej


krótki spacer pełen szumu wody



  1. Wspomnienia z trasy
  2. Nasza perspektywa
  3. Parking
  4. Mapa
  5. Cywilizacja
  6. Linki
  7. Podobne miejsca

Wspomnienia z trasy

Początek spaceru

Niedzielny poranek na początku czerwca przywitał nas pochmurnym niebem, ale całkiem przyjemną temperaturą. Po kilku dniach górskich wędrówek szukaliśmy czegoś spokojniejszego i mniej wymagającego. Naszym ulubionym miejscem na spokojne spacery w Beskidzie Śląskim są Dolina Białej Wisełki i Kaskady Rodła, Dolina Czarnej Wisełki oraz Ścieżka spacerowa Źródła Olzy z Istebnej, ale niedawno tam byliśmy więc Dolina Zimnika wydawała się idealnym wyborem.

Samochód zostawiamy na jednym z parkingów nieco dalej od wejścia. Jest niemal pełny, bo wielu turystów rusza stąd na beskidzkie szlaki. Co ciekawe, bliższy parking, za który trzeba zapłacić, świeci prawie pustkami.

Las to nasze bogactwo

Na początku ścieżki znajduje się wiata piknikowa oraz pierwsza tablica edukacyjna zatytułowana „Las to nasze bogactwo”. Oprócz informacji o lasach państwowych przypomina również o zasadach właściwego zachowania w lesie. Tutaj uwagę przyciągają duże głazy, na których ktoś ułożył niewielkie kamienie. Trudno przejść obok nich obojętnie. Przechodzimy przez niewielki mostek i ruszamy dalej.

Życie w symbiozie

Ścieżka prowadzi przez całkiem gęsty, liściasty las. Pod nogami pojawiają się wystające korzenie i kamienie, a ziemia ma intensywnie brązowy kolor. Młode liście drzew tworzą jasną, soczystą zieleń, która pięknie kontrastuje z pochmurnym niebem.

Pomimo dnia wszystko wydaje się lekko przyciemnione. Korony drzew skutecznie zatrzymują światło, a chmury dodatkowo tłumią kolory. Słychać za to ptaki.

Po chwili docieramy do pierwszych fragmentów potoku. Woda szumi na kamieniach, a jej dźwięk zaczyna towarzyszyć nam przez większość spaceru.

Kolejna tablica opowiada o mikoryzie, czyli współpracy grzybów z korzeniami drzew, zatrzymujemy się, żeby przeczytać całość. Bardzo lubimy tabliczki edukacyjne, nawet jeśli podobne czytaliśmy już na innych ścieżkach.

Potok Zimnik

Największą atrakcją doliny jest oczywiście sam potok. Woda spływa po licznych kaskadach i niewielkich progach skalnych, tworząc przyjemny szum słyszalny niemal bez przerwy. To jeden z tych dźwięków, które sprawiają, że człowiek automatycznie zwalnia.

Przy kolejnej tablicy dowiadujemy się więcej o Potoku Zimnik i fliszu karpackim. Trudno uwierzyć, że miliony lat temu znajdowało się tutaj morze Tetydy, a skały widoczne dziś nad wodą były częścią jego dna.

Idziemy dalej wzdłuż brzegu. W pewnym miejscu można zejść po linie bliżej wody, ale po wczorajszym deszczu wszystko jest mokre i śliskie. Tym razem odpuszczamy. Po chwili docieramy do niewielkiego wodospadu. Nie jest wysoki, ale przy większej ilości wody wygląda bardzo malowniczo.

Wiele skał ma charakterystyczne skośne ułożenie. Niektóre pokrywa gruba warstwa mchu. W połączeniu z szumem wody i zielenią tworzy to bardzo przyjemny krajobraz.

Mijamy również ławki i miejsce na ognisko. To jeden z tych punktów, w których można usiąść na dłużej i po prostu patrzeć na wodę.

Flora Doliny Zimnika

Kolejna tablica poświęcona jest roślinom występującym w dolinie. Czytamy o żywcu gruczołowatym, tojadzie morawskim i innych gatunkach związanych z beskidzkimi lasami. Naszą uwagę zwraca szczególnie wawrzynek wilczełyko, roślina piękna, ale jednocześnie silnie trująca.

Potok płynie tutaj pomiędzy dużymi głazami. Woda pieni się i rozbija o kamienie, tworząc kolejne niewielkie kaskady. Po drodze przechodzimy przez fragment przypominający miniaturowy wąwóz. Kilka kamiennych stopni prowadzi najpierw w dół, a zaraz potem z powrotem pod górę.

W kolejnym miejscu można ponownie zejść bliżej wody. Przystajemy na chwilę i patrzymy na szare chmury odbijające się w nurcie. Wygląda to bardzo klimatycznie, choć niebo sugeruje, że deszcz może wrócić w każdej chwili.

Ssaki naszych lasów

Ten fragment ścieżki jest wyjątkowo zielony. Obok ciemniejszych drzew pojawiają się krzewy o intensywnie żółtych kwiatach, które dodają krajobrazowi koloru.

Przy następnej tablicy poznajemy mieszkańców okolicznych lasów. Wilk, ryś i lis spoglądają z ilustracji, przypominając, że choć spacerujemy po spokojnej ścieżce, nadal jesteśmy częścią większego leśnego ekosystemu.

Co jakiś czas mijają nas inni spacerowicze, ale ruch jest niewielki. Wciąż dominuje szum wody i śpiew ptaków.

Funkcje lasu

Kolejna tablica przypomina o różnych rolach, jakie pełni las. Czytamy o funkcji zdrowotnej, retencyjnej oraz o odnawialnych surowcach dostarczanych przez lasy.

Trasa pozostaje bardzo przyjemna. Miejscami pojawia się błoto, czasami trzeba uważać na korzenie, ale nie są to duże utrudnienia. Woda nadal szumi obok ścieżki, a zieleń wydaje się jeszcze bardziej intensywna niż na początku spaceru.

Las łęgowy górski

Dalej ścieżka prowadzi do kolejnej tablicy edukacyjnej poświęconej lasom łęgowym. Przy wiacie turystycznej czytamy o tym, że tego typu siedliska objęte są ochroną w ramach programu Natura 2000. W tym miejscu potok jest lepiej widoczny niż wcześniej, dlatego zatrzymujemy się na chwilę i obserwujemy wodę.

Ścieżka przyrodnicza kończy się tutaj, ale sama droga biegnie dalej wzdłuż rzeki. Można kontynuować spacer lub przejść na pobliski szlak turystyczny.

My tym razem zawracamy. Nie mamy już czasu na dłuższą wycieczkę, a sam spacer spełnił dokładnie to, czego potrzebowaliśmy, pozwolił zwolnić tempo i przez chwilę po prostu pobyć przy wodzie.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • szum potoku towarzyszący niemal przez całą trasę
  • liczne kaskady i niewielki wodospad
  • bardzo dużo zieleni
  • ciekawe tablice edukacyjne
  • miejsca odpoczynku
  • spokojny klimat

Co męczy

  • błoto po opadach
  • wystające korzenie i kamienie
  • niektóre zejścia do wody mogą być śliskie
  • ścieżka kończy się dość szybko i pozostawia niedosyt, ale miejsca na spacer jest wiele w lesie

Spacer czy wyzwanie?

Zdecydowanie spacer. Trasa ma niespełna 3 km długości i nie wymaga szczególnej kondycji. Nawet po deszczu jest łatwa do przejścia, choć miejscami warto uważać na korzenie i mokre kamienie.

To dobre miejsce dla rodzin, osób szukających krótkiego spaceru oraz wszystkich, którzy lubią słuchać szumu wody bardziej niż zdobywać szczyty.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak. Dolina Zimnika nie jest miejscem pełnym spektakularnych atrakcji, ale właśnie to nam się w niej podoba. To spokojny zakątek, gdzie można usiąść przy wodzie, poczytać tablice edukacyjne i przez chwilę odpocząć od pośpiechu.

Jeśli kiedyś znów będziemy w okolicy Lipowej i będziemy szukać krótkiego spaceru bez dużego wysiłku, bardzo możliwe, że wrócimy właśnie tutaj.


Parking


Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Parking – Jeżeli wybraliśmy pierwszy parking to musimy dojść około 200 metrów drogą asfaltową. Najlepiej kierować się oznaczeniami szlaku żółtego – Z drugiego parkingu wychodzimy od razu na ścieżkę za budynkiem nadleśnictwa – ścieżka biegnie cały czas wzdłuż strumienia – po około 1 kilometrze dochodzimy do altany. Stąd do parkingu możemy wrócić tą samą drogą lub biegnącą obok drogą asfaltową.


Cywilizacja

  • Parking przy nadleśnictwie – dostępna jest wiata turystyczna.
  • Ścieżka nad strumieniem – co jakiś czas można natknąć się na ławeczki i miejsca na ognisko.

Linki


Podobne miejsca

Dodaj komentarz