Muzeum Podkarpackie w Krośnie


od archeologii po japońskie miecze




Wspomnienia z trasy

Do Muzeum Podkarpackiego trafiamy w upalną, sierpniową sobotę. Wcześniej tego dnia odwiedziliśmy już Fabrykę Zegarów Wieżowych w Krośnie, więc kontynuujemy nasze popołudnie pod znakiem zwiedzania (i ucieczki przed upałem).

Po wejściu okazuje się, że… całe muzeum mamy właściwie dla siebie. Poza nami nie ma żadnych innych zwiedzających. Pani z obsługi otwiera nam kolejne ekspozycje i przechodzi razem z nami od sali do sali. Początkowo cieszymy się z tak kameralnego zwiedzania, ale szybko zauważamy, że pani czekająca przy wyjściu z kolejnych pomieszczeń zaczyna niecierpliwie tuptać w miejscu. Trochę udziela nam się to tempo i zamiast spokojnie zatrzymywać się przy wszystkich eksponatach, kolejne sale przemierzamy nieco szybciej, niż lubimy.

A szkoda, bo jest tu naprawdę sporo do oglądania. Muzeum okazuje się znacznie bardziej różnorodne, niż sugerowałaby jego nazwa. Archeologia i historia Krosna przeplatają się ze sztuką, podkarpackim szkłem i imponującą kolekcją lamp naftowych. Jest też ekspozycja, której zupełnie się tutaj nie spodziewaliśmy: sztuka i broń Japonii, w tym japońskie miecze.

Przeszłość ożywiona

Zaczynamy od archeologii. Wystawa prowadzi nas przez historię osadnictwa na terenie Podkarpacia, od pierwszych śladów człowieka w paleolicie aż po późne średniowiecze. W gablotach oglądamy narzędzia, broń, ceramikę i przedmioty codziennego użytku. Naszą uwagę, jak zwykle, najbardziej przyciągają jednak wszystkie drobiazgi: paciorki, sprzączki, bransolety i inne ozdoby.

Podoba nam się, że wystawa nie ogranicza się do zabytków ustawionych za szkłem. Pojawiają się również dioramy z postaciami przedstawiające sceny z codziennego życia, dzięki którym trochę łatwiej wyobrazić sobie ludzi korzystających kiedyś z oglądanych przez nas przedmiotów.

Trafiamy też na informacje o dawnym hutnictwie i dymarkach. Ten temat od razu coś nam przypomina, bo podobne piece oglądaliśmy już w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego w Nowej Słupi.

Z czasem archeologia zaczyna płynnie przechodzić w historię samego Krosna. Szczególnie ciekawie robi się przy autentycznych pozostałościach XIV-wiecznych murów obronnych wokół których zaaranżowano część ekspozycji.

Zaglądamy nawet do dawnej latryny. Brzmi może mało reprezentacyjnie, ale takie miejsca potrafią być dla archeologów prawdziwą kopalnią informacji o codziennym życiu mieszkańców, od używanych przedmiotów aż po to, co jedli.

Dalej oglądamy makietę dawnego Krosna, która pozwala spojrzeć na miasto z zupełnie innej perspektywy. Pojawia się również temat dawnych wodociągów i sposobu zaopatrywania mieszkańców w wodę.

Z dziejów Krosna i regionu

Kolejne ekspozycje pozwalają lepiej poznać samo Krosno i jego okolice. Miasto w okresie średniowiecza i renesansu rozwijało się na tyle dynamicznie, że określano je mianem parva Cracovia czyli małego Krakowa.

Musimy jednak przyznać, że tę część wystawy przemierzamy wyjątkowo szybko. Pani z obsługi czeka już na nas przy kolejnych drzwiach, a my coraz bardziej czujemy, że wypada przyspieszyć. Oglądamy więc kolejne eksponaty, ale nie zatrzymujemy się przy nich na tyle długo, żeby spokojnie wczytać się w opisy.

Efekt? Z tej części zwiedzania zostało nam w głowie zdecydowanie najmniej. Trochę szkoda, bo historia Krosna mogłaby być ciekawym uzupełnieniem tego, co później oglądamy już podczas spacerów po samym mieście.

Historia oświetlenia

Muzeum posiada ogromną kolekcję lamp naftowych, a kolejne ekspozycje pokazują historię oświetlenia znacznie szerzej, od dawnych lampek oliwnych i świeczników, przez lampy naftowe, aż po oświetlenie elektryczne.

Temat przemysłu naftowego jest nam już trochę znajomy. Wcześniej odwiedziliśmy Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce, gdzie również oglądaliśmy sporą kolekcję lamp. Dlatego tutaj wiele eksponatów i historii brzmi dla nas znajomo.

Ciekawym elementem wystawy jest diorama przedstawiająca Ignacego Łukasiewicza siedzącego przy biurku. W zaaranżowanych wnętrzach pojawiają się również dawne meble i przedmioty codziennego użytku, które trochę przypominają nam ekspozycje oglądane w Bóbrce.

A samych lamp jest naprawdę dużo. Są niewielkie i zupełnie proste, typowo użytkowe, ale też duże, bogato zdobione i niezwykle dekoracyjne. Niektóre bardziej przypominają elegancką ozdobę salonu niż zwyczajne źródło światła. Naszą uwagę przykuwają lampy ozdobione koralikami.

My jednak ponownie przechodzimy tę część dość szybko. Sporo informacji znamy już z Bóbrki, a dodatkowo tempo naszego kameralnego zwiedzania nadal jest całkiem konkretne. Zatrzymujemy się więc przede wszystkim przy lampach, które przyciągają nas nietypowym kształtem lub zdobieniami, i ruszamy do kolejnych sal.

Szkło podkarpackich hut

Skoro jesteśmy w Krośnie, szkła oczywiście nie mogło zabraknąć. Podkarpacie ma długie tradycje szklarskie, sięgające przełomu XVIII i XIX wieku, a ważnym momentem było powstanie huty w Krośnie w 1919 roku. Muzeum posiada kolekcję współczesnego szkła użytkowego i artystycznego (Forma 2026).

I tutaj zmienia się klimat zwiedzania. Po archeologii, historii i lampach trafiamy pomiędzy szkło o bardzo różnych kolorach i kształtach. Są przedmioty użytkowe (szklanki, dzbanki), ale również takie, przy których funkcja zdecydowanie schodzi na dalszy plan, a najważniejsza staje się forma. Jest szklana fala wody, są kolorowe ptaki, figurki, portrety szklane, chodzimy zaciekawieni od jednego eksponatu do drugiego. Wystawa jest kolorowa, fantazyjna, z akcentami geometrycznych wzorów.

Tutaj zwolniliśmy tempo najbardziej, nawet wyczekująca postawa przewodniczki nie sprawiła, że poczuliśmy potrzebę do szybszego opuszczenia ekspozycji.

Galeria sztuki

Kolejna zmiana tematu i trafiamy do galerii. Muzeum gromadzi prace twórców związanych z Krosnem i regionem, przede wszystkim z XIX i XX wieku.

Przechodzimy spokojnie pomiędzy obrazami. Nie jesteśmy osobami, które potrafią przez pół godziny analizować jedno dzieło, ale lubimy zatrzymać się przy tych pracach, które przyciągają nas kolorem, światłem, twarzą albo przedstawionym krajobrazem. A przy praktycznie pustych salach możemy robić to we własnym tempie, bo w tej sali przewodniczka dała nam więcej swobody.

Sztuka i broń Japonii

Po archeologii, historii Krosna, lampach, szkle i malarstwie muzeum pokazało nam Japonię…

Broń, elementy wyposażenia i sztuka Dalekiego Wschodu wydają się kompletnie oderwane od tego, co oglądaliśmy kilka sal wcześniej. Jesteśmy już mocno przebodźcowani zwiedzaniem, kolorami, jasnym światłem, które obija się od szklanych gablot. Szybko zerkamy na stroje, broń i kilka ozdobnych przedmiotów.

Muzeum tylko dla nas

Chyba najbardziej charakterystycznym wspomnieniem z tej wizyty pozostanie jednak cisza. W salach praktycznie nikogo nie ma. Ciszę tą przerywają jedynie kroki przewodniczki.


Nasza perspektywa

Co cieszy

  • ogromna różnorodność wystaw,
  • bardzo kameralne zwiedzanie i praktycznie puste sale,
  • ciekawa wystawa archeologiczna,
  • możliwość zobaczenia pozostałości średniowiecznych murów Krosna,
  • imponująca kolekcja lamp naftowych,
  • podkarpackie szkło użytkowe i artystyczne.

Co męczy

  • Nadmiar informacji, dużo tablic informacyjnych do przeczytania.
  • Jasne światło, szybko męczy oczy.

Spacer czy wyzwanie?

Można przejść ekspozycję dość szybko, ale zdecydowanie warto zostawić sobie więcej czasu na te części, które najbardziej odpowiadają własnym zainteresowaniom. Archeologia, historia miasta, sztuka, lampy, szkło i Japonia są na tyle różne, że każdy prawdopodobnie znajdzie tutaj swoją ulubioną salę.

Czy chcielibyśmy wrócić?

Tak, szczególnie przy okazji ciekawej wystawy czasowej. Muzeum Podkarpackie zaskoczyło nas przede wszystkim różnorodnością. Spodziewaliśmy się głównie historii Krosna i słynnej kolekcji lamp naftowych, a dostaliśmy znacznie więcej.


Parking

  • Parking na obrzeżach centrum – kompleks kilku ogromnych i płatnych parkingów. Część z nich posiada parkomaty, gdzie można zapłacić kartą, a cześć posiada obsługę u której zapłacimy gotówką.

Mapa

szczegóły mapy

Trasa: Po obiekcie oprowadza pracownik muzeum.


Cywilizacja

  • Krosno – posiada bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną.

Linki


Podobne miejsca

Jedna odpowiedź na “Muzeum Podkarpackie w Krośnie”

  1. […] przychodzimy przede wszystkim po to, żeby zobaczyć coś nierozerwalnie związanego z Krosnem. Po Muzeum Podkarpackim w Krośnie i jego wystawie szkła jesteśmy ciekawi, co tym razem […]

    Polubienie

Dodaj komentarz